Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organize. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organize. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

my little word

 Dwa lata temu moim mały słówkiem była: KREATYWNOŚĆ - bardzo mi pomogło, bo nauczyłam się szydełkować, zrobiłam swoje pierwsze scrapy i art journale i ogólnie znalazłam źródło artystycznego wyżycia się. 

Two years ago my little word was: CREATIVITY - and it helped me so much. I started crocheting and knitting, I made my firts scrap and art journal.I found the way of artistic self-realization.

W zeszłym roku moim mały słówkiem było: ORGANIZACJA - wyszło tak trochę średnio haha, aczkolwiek przez cały rok z tyłu mojej czaszki to słowo latało i starałam się coś z tym zrobić :)

Last year my little word was: ORGANIZATION - hmmm and I realized it not completly haha. But during all year I heard this word in my head and than I tried to do something with organization of my time and life.




A na ten rok, moje małe słówko to: RÓWNOWAGA. Wiąże się troszkę z organizacją, więc jakby o kolejny rok chciałabym sobie przeciągnąć pracę nad zorganizowaniem swojego życia. Chciałabym znaleźć równowagę między pracą a życiem, pomiędzy wszystkimi moimi pasjami, bo ciągle muszę dokonywać wyborów: szydełko czy druty, scrapowanie czy fotografia, książka czy blog itd, itd. Mam nadzieję, że próba odnalezienia równowagi między tym wszystkim spowoduje, że będę spokojniejsza i bardziej szczęśliwa :)

For this year my little word is: BALANCE. (Hmmm english name of this world is much prettier :)). It  is similar a little to organization, so I hope, that it help me work on organizing my life. I would like to find balance between my work and my life, between all of my passions, becouse all the time I have to choose: crocheting or knittng, scrapbooking or photography, book or blog, etc,etc... I hope that this try to find my balance makes me more calmer and happier.



A tak wygląda pierwsza strona w moim plannerze.
Bardzo spodobało mi się fajne prowadzenie plannera, więc w tym roku zamierza też tak swój prowadzić. Bardzo zmotywowało mnie udział w zespole DT ProjektPlanner :)

This is first page of my planner. I love filofax, so this year I would like to tring it. My motivation will be my part of ProjektPlanner DT.





A jakie jest wasze słówko na 2015???
Ściskam i życzę wam wszystkiego dobrego w Nowym roku!!!

PS. A ja dziś nie czuję się najlepiej więc zostaję w łóżku. Z książką i termoforem. I z gorącą herbatą z miodem i cytryną :) 



Witch word is yours for 2015???
I Wish you a happy new year!

PS. I don't feel very good today, so I stay in bad. With book and hot water bottle. And with hot with lemon and honey.

piątek, 18 kwietnia 2014

o.r.g.a.n.i.z.a.c.j.a.

Przypadkiem bardzo się dziś rozpisałam :) I troszkę uzewnętrzniłam :) Mam nadzieję, że długi tekst was nie zniechęci i dotrwacie do końca :)

ORGANIZACJA to moje słowo na ten rok. Jest kwiecień, więc postanowiłam podzielić się z wami jak mi tam z tą organizacją idzie :) Musicie jednak wiedzieć, że jestem osobą, która ubóstwia przekładać wszystko na potem, i robić co się da absolutnie na ostatnia chwilą. I niestety to nie ułatwia. Ale kto mówił, że będzie łatwo? Wybierając to słowo byłam świadoma, że wiąże się z pracą nad samą sobą :) Początki były ciężkie, ale jakoś już idzie mi to coraz lepiej :)

Zaczęłam od prostego kroczku: kupiłam sobie wymarzony kalendarz, żeby mieć gdzie wszystko notować i układać co i jak :) Potem zaczęłam wyznaczać sobie takie małe cele. Moja sytuacja mieszkaniowa jest troszkę skomplikowana, ale mamy gdzie mieszkać, mieszkanko jest całkiem spore, więc nie ma co marudzić :) Ale też jest koszmarnie zagracone! Całe tony rzeczy, które tylko zawalały każdy kąt. Do tego ustawienia mebli w 100% niefunkcjonalne, o wszystko trzeba się potykać... Przez kilka miesięcy nie mogłam zebrać się, żeby cokolwiek z tym zrobić. Przekładałam wszystko z kąta w kąt, siadałam na kanapie, i czasem aż płakałam. Czułam się strasznie przytłoczona i dosłownie zagracona. Miałam wrażenie, że te wszystkie rzeczy leżą na mojej głowie. Bardzo mnie to dołowało.

W tym roku organizujemy święta u nas, po raz pierwszy. Była to doskonała motywacja. Zaczęłam o wyznaczania sobie po kolei celów - jeden dzień, jeden cel. Oczywiście, każdy cel odkładałam na następny dzień. Ale... Myślałam cały czas o danym celu. Męczyło mnie to bardzo. Aż w końcu się zmotywowałam. Zrealizowałam pierwszy cel. 

Uczucie satysfakcji, które przypłynęło po realizacji było niesamowite. Satysfakcja, zadowolenie i lekkość. Wreszcie spadł ze mnie ten ciężar. No i piękno. Bo wreszcie odgraciłam mały fragmencik, i odkryłam piękno które w tym kącie było zabite. Te uczucia, mnie bardzo zachęciły i zmotywowały. Przy każdym kolejnym celu nie myślałam, że czeka mnie ciężka praca i wiele godzin roboty, tylko o tym, jak cudownie będę się czuć, jak już to zrobię. I tak kąt po kącie. Pokój po pokoju. Okno, po oknie. I udało odgracić się całe mieszkanie. Jest teraz bardzo przytulnie, ładnie, świeżo, lekko i czysto. 

Zachęciło mnie to bardzo. Nie odpuszczam. Ciągle wyznaczam sobie dalsze cele, i teraz mam motywację, żeby je realizować. Czuję się, również o wiele lżej, nie jestem już przytłoczona i zdołowana. A wiadomo lepsze samopoczucie, to i żyć się chce! 

Phi! Mało tego, zauważyłam, że moja motywacja i zawzięcie zachęciły do pracy mojego kochanego Małża, który bez żadnej mojej namowy sam brał się do roboty i bardzo mi pomagał :) Do tego zrobił jeszcze prześliczną lampę (pochwalę się nią po świętach). 

Jednym z moich celów było zrobić firankę. Tzn uszyć ją :) nigdy nie szyłam firanki, więc było to dla mnie wyzwanie. Efekt końcowy może nie jest zachwycający, ale mnie się bardzo podoba. Uwielbiam krótkie firanki i taką mam. W przyszłości chciałabym jeszcze uszyć zasłonki. 

PRZED:


PO:


(zdjęcia niestety robione pod światło, więc szału nie ma :P)

Wcześniej rzadko odsłanialiśmy rolety, bo firanka była tak gruba i ciężka, że i tak mało światła wpadało. Zasłaniała piękne storczyki.
Teraz (może tego nie widać), wpada masa światła, więc aż nie chce się siedzieć przy zamkniętych roletach! Widać piękne kwiatki ( i troszkę pierdułek hihi :P ale nie mamy półek, żeby je tam wcisnąć;P)> Jedyny minus to, to że będę musiała często okna myć, bo brudne od razu będzie widać haha :) A mieszkamy blisko ulicy, więc po kilku opadach już widać... :)


***

Kochani!
Z okazji nadchodzących, tych najbardziej wyjątkowych świąt,
życzę wam:


Aby te słowa były w was i aby zaświeciły w waszych serduszkach najmocniej jak się da :) 
Aby w waszych serduszkach był zmartwychwstały Jezus, który wam, będzie świecił :)

Kareteczka od Malskiej (FB) :)


I pamiętajcie, aby w te święta też chwilkę odsapnąć od codzienności :)


PODPIS

wtorek, 7 stycznia 2014

one little word for 2014 ♡

Na wielu blogach zauważyłam, że piszecie o swoich słowach na 2014 rok. Każdy post czytałam z wielkim zainteresowaniemý i uświadomiłam sobie, że mój 2013 rok przeminął pod hasłem KREATYWNOŚĆ•

Widzę to po ilości rzeczy, które udało mi się stworzyć, widzę to po moich pracach i widzę, po tym jak bardzo się rozwinęłam. Dzięki temu zupełnie inaczej patrzę na pewne sprawy. I mimo, że 2013 rok był dla mnie bardzo trudny i wiele złego mnie spotkało i nawet w tych najcięższych momentach, w każdej chwili coś tworzyłam. Powstały moje pierwsze scrapy, zrobiłam moje pierwsze art journale, nauczyłam się robić na drutach! No i uszyłam sobie spódnicę :)

Czemu więc nie wybrać jakiegoś słowa? Myślałam i myślałam i mam :) Moje małe słowo na 2014 to:


ORGANIZACJA

Z niczym nie mogę się wyrobić, ciągle coś mi przelatuje między palcami. Ciągle mam bałagan i masę rzeczy do zrobienia. Zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia ORGANIZACJI i czasu i mieszkania i życia  :) I jest to coś nad czym chciałabym popracować w tym roku. Nie wiem ile z tego wyjdzie, ale będę starała się coś z tym zrobić :) 

Zamierzam poczytać troszkę o tym, zamierzam poukładać wszystko odpowiednio w mieszkaniu, aby było bardziej funkcjonalne i lepiej zorganizowane. Zamierzam wszystko planować i notować, aby lepiej zorganizować mój czas. Zamierzam też zorganizować system sprzątania, aby nie było ciągle bałaganu. To wszystko to kwestia ORGANIZACJI, więc chciałabym aby to hasło mi towarzyszyło w 2014 roku. :)

A wy macie swoje słowa na 2014 rok? Jestem ciekawa jakie :)

PS. Pamiętajcie o moim wyzwaniu :)   >>>KLIK KILK<<<



PODPIS

sobota, 12 stycznia 2013

Organize Your Time {DIY 2013 Orginazing Planner}

Strasznie długo mi to zeszło i odkładałam kilkakrotnie napisanie posta o moich postanowieniach i przedstawiającego mój Planner ;) Moje plany i postanowienia fruwały po mojej głowie i nie mogłam jakoś jasno ich sprecyzować. Do tej pory są jeszcze pewne niedociągnięcia, ale będą one ewaluować przez cały rok.


Zacznę od małego podsumowania roku 2012. Uważam go za w miarę udany. Moimi postanowieniami było nauczenie się szydełkować i założenie bloga :) Oba postanowienia udało mi się zrealizować, chociaż blog powstał pod koniec roku :) Ale blog jest i staram się w miarę często pisać :) I mam bardzo wielu obserwatorów i czytelników co mnie baaardzo cieszy i chyba najbardziej napędza do działania. 

W 2012 roku miałam jeden z ważniejszych dni w moim życiu, otóż wyszłam za wspaniałego faceta, czyli mojego Małża :) Ślub był piękny, wesele bardzo udane, pogoda była idealna :) Był idealny wóz (Mustang z '71!!!), wspaniała suknia, kwiaty pani kwiaciarka mi schrzaniła, ale było to do przewidzenia, gdyż przed ślubem wiele spraw nam się zawaliło... I nawet włosy mi się zakręciły! To był jakiś cud, gdyż moje włosy nigdy się nie poddawały takim zabiegom! Były lampiony, tańce i chulańce przez całą noc :) było cudownie! A wesele było tak wspaniałe tylko dzięki naszym ekstra gościom! Bo to oni rozkręcili całą imprezę :)


Rok 2012 dał mi też dość mocno w kość. Dostałam najcięższą z możliwych lekcji w życiu. Najpierw bardzo ciężka choroba mojego tatusia, z którą niestety nie udało mu się wygrać. Lekceważenie ze strony lekarzy, cierpienie i ból. Stres, strach, smutek, przerażenie i ogromny ból w środku. Całkowita bezsilność i niemoc. Ale co nas nie zabija to nas wzmacnia. Bardzo to wszystko przeżywam, ale wiem, że teraz jestem silniejsza i bardziej odporna. Taki był Boski plan, a z nim nie można się sprzeczać :)


W tym roku mam również kilka postanowień. Część z nich się powtarza z zeszłego roku :)



1) Projekt - CaptureYour365
2) Nauczyć się robić na drutach
3) Nauczyć się szyć na maszynie
4) Lepiej się organizować i NIE odkładać nic na później
5) Przeczytać MINIMUM JEDNĄ stronę na dzień
6) Mieć więcej pewności siebie
7) Aktywnie prowadzić bloga
8) Więcej się uśmiechać, mniej marudzić
9) Zrealizować swój własny projekt 12/12
10) Kontynuować szydełkowanie
11) Nie żulić pieniążków na "scandi" gadżety hihihi :)

Jestem okropną bałaganiarą i mistrzem odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Liczę, na to, że mój organizer trochę mi pomoże i jakoś lepiej zorganizuję swój czas... Mam też wielkie problemy z czytaniem i pisaniem (przepraszam za wszystkie błędy), stąd postanowienie, które stosuję już od chyba 4 lat... Czytać minimum jedną stronę dziennie. Na to nie ma żadnej wymówki, 1 strona to kilka minut, a w ciągu całego dnia znajdzie się te parę minut na czytanie. Uzależniłam się dzięki temu od książek i pochłaniam je jak gąbka wodę :) Uwielbiam styl skandynawski, ale większość gadżetów, którymi się zachwycam są drogie. W tym roku nie zamierzam na nich oszczędzać :) Chciałabym też zrealizować swój projekt własny 12/12, czyli jedne cel na każdy miesiąc. Ta lista jest jeszcze nie do końca uzupełniona, ale nie muszę wszystkiego robić od razu :)

January: wyrobić dowód / zrobić chusto-szal
February: uporządkować przydasiową półkę
March: Zrobić coś na drutach / ściana w zdjęciach
April: zrobić pufę na szydełku
May: zwiedzić Poznań
June: uszyć torbę
July:
August:
September:
October: zrobić kocyk na szydełku
November: zrobić rękawiczki na drutach
December: 

Za rok będzie podsumowanie co się udało, a co nie :)



***

DIY Your Owns Orginazing Planner


I nadszedł czas na mój Planner :) Ahhhh jestem ciekawa czy przypadnie wam do gustu :) Zajęło mi naprawdę masę czasu znalezienie odpowiedniego organizera. I żaden nie spełniał moich wymagań. Poszperałam więc w internecie - ojjj też dużo czasu mi to zajęło, pościągałam odpowiednie "tabelki" i jest :)

W ramach rekompensaty za tak długie odwlekanie tego na potem, zamierzam wkleić sporo zdjęć :)


Pod każdym zdjęciem wkleiłam link strony z której ściągnęłam daną tabelkę. Niestety używam do tego typu rzeczy języka angielskiego, więc niestety wszystko jest po angielsku... staram się też uzupełniać go po angielsku - uwierzcie, wbrew pozorom pomaga mi to :) {mam nadzieję, że nigdzie nie zrobiłam byków hihi - lepiej mi idzie czytanie niż pisanie in english}




W organizerze używam kolorowych karteczek, różnych taśm i kolorowych pisaków, dzięki czemu wszystko jest bardziej przejrzyste 





Planner podzieliłam na części: kalendarz ogólny, postanowienia i plany. Potem każdy miesiąc ma swoją tabelkę, a następnie szczegółowa rozpiska każdego tygodnia - weekly plan + weekly blogger planner. Po każdym miesiącu jest Cleaning checklist - zamierzam raz w miesiącu robić generalne sprzątanie :). W grudniu dopięłam dwie dodatkowe karty z pomysłami na świąteczne prezenty. Na odwrocie  pierwszej karty mam wypisane zadania w ramach projektu: CaptureYour365. Na odwrocie pozostałych kart mam tzw. Dreamstorming, czyli miejsce na zapisanie moich pomysłów, narysowanie ich itp. Na końcu mam takie zakładki jak Bill Managment, Address book, Book Wishlist, freezer inventory, recipes to try. 




Zamierzam jeszcze dokleić zakładki, które widać na 4 obrazku :)





















Całość początkowo chciałam zbindować, ale ostatecznie ozdobiłam klipsy biurowe i spięłam. Dzięki temu, zawsze mogę dopiąć jakąś kartkę. Wygodniej też będzie rozpiąć i pisać. Zrobiłam też swoją okładkę z sztywnego papieru, żeby pozostałe kartki tak się nie gniotły.

Używam też zwykłego kalendarza, który mam zawsze przy sobie - oczywiście jest on w grochy :)



Długo mi zeszło, dużo napisałam, ciekawe czy ktoś przeczytał do końca hihi :)



Photobucket
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...