Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sodalicious. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sodalicious. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2014

challenged by Olennka ♥♥♥

Jak każdy, mam swoich idoli. Ale czy wiecie jakie to uczucie, jak jeden z nich pisze do was wiadomość: "czy zostaniesz moją inspiracją?" Dech mi zaparło, łzy stanęły w oczach i jakby czas na chwilkę się zatrzymał, gdy taką wiadomość dostałam od Olennki. W ten sposób zaprosiła mnie do zabawy, dzięki której troszkę poznacie mój proces twórczy :) 

Us everyone else, I have got few idols,  but do you know this filling, when one of them write to you: 'Would you like to be my inspiration?' I couden't breath, I had got wet eyes and time stoped for the moment, when I read this question from Olennka. She challenged me to take a part in some kind of blog hop. So I will show you my creative process :)

ALE... lubię robić wszystko inaczej, więc przygotowałam coś specjalnego :) 
BUT... I love doing eveything in another way, than othes, so I did something specjal :)








Mam nadzieję, że się rozczytacie hihi :)
I hope you can read my write :)

To była pierwsza część tej zabawy. Czas na drugą, w której przedstawię wam ludzi, którzy mnie inspirują :)
It was first part of this challange. Time for second part :) I would like to show you people, who inspiring me.

Hej! Mam na imię Marysia, znana bardziej jako Mała Ichi (tak nazywał mnie tata, jak byłam mała). Mam 26 lat i mieszkam w Łodzi. Skończyłam studia na kierunku Projektowanie Form Przemysłowych i moim marzeniem jest tworzyć zabawki. W wolnym czasie uwielbiam robić wszystko, co jest związane z rękodziełem. Lubię szyć, malować, rysować, dziergać, od czasu do czasu coś wyscrapuję. Uwielbiam maleńkie rzeczy, dlatego interesują mnie zabawki, lalki i wszelkiego rodzaju miniaturki. Fascynuje mnie tworzenie miniaturowych światów. Wyobrażam sobie wtedy, że mieszkam w jednym z takich bajkowych miejsc. Inspiracją są dla mnie baśnie, filmy i książki o tematyce fantasy. Najczęściej jednak zdarza się tak, że zobaczę jakiś przedmiot, który chciałabym mieć. Zanim go jednak kupię zadaję sobie pytanie "Czy dałabym takie coś zrobić sama?" I wtedy pojawia się u mnie chęć tworzenia.

My name is Kasia Król but most of you know me better as gurka_królowa.
I’m from Poland and I live in Zabrze -  this is my kingdom and actually my world, where creativity plays a big role. Scrapbooking is a pure madness, giving me a lot of fun :)I'm crazy about interesting colors, talking papers, and the people I met through a shared passion - for me they are driving force for action, a source of inspiration and emotional adventure fellows.I feel best in challenges that force me to think not just to cut papers. My love is journaling. I like also to make albums and to create a small forms such as tag-journal/ATC. Recently I flet an inspiration by the girls creating Project Life and must admit it's growing in my head to do the same yay! :D I like bike trips, travelling, street art, voiced and rustling words, to make other smile, long pendants, warm nights, cherries, geometrics in architecture, images of Beksiński and music, without which I can’t imagine the beginning and end of the day.

My name is Agnes but in the beautiful and enormous blog world I'm known as Marysza! If you want to know more about me and my works.. just keep on reading my blog! :)

A na koniec chciałam wam przedstawić kogoś, dzięki komu zaczęła się moja przygoda z scrapbookingiem. Odkąd ją poznałam zachciałam to robić...

W scrapbooking wsiąkłam w 2007. Nie umiem sobie wyobrazić bez niego życia. Jest odskocznią od codzienności.
Lubię przelewać emocje na papier. Zarówno te złe jak i dobre. Czuję się wtedy lepiej. Lżej. Potrzebuję tego by nie zwariować w rzeczywistym świecie. 
Doceniam ładne przedmioty. Mogą być zupełnie nieprzydatne (z pozoru) ale ja lubię na nie patrzeć. Ot tak po prostu. Kocham zapach papieru prosto z drukarni, jego teksturę i to że przyjmuje wszystko na siebie. Tego co raz stworzysz nie da się puścić w niepamięć. Surowość, czarno białość i prostość - oto co lubię.
Najlepiej odnajduję siebie w art journalingu. Mam tam najwięcej swobody. Nie ma żadnych ram. Pełna dowolność skojarzeń.
To moja pasja :) Moje marzenie  spełniło się w 2012 razem z przyjaciółką Nulką założyłyśmy SODAlicious ♥. Jestem za to wdzięczna każdego dnia że robię to co kocham.

To byłoby na tyle... :) mam nadzieję, że dzięki temu poznaliście mnie troszkę :)
And it's all... I hope you know a little bit more about me :)



PODPIS

czwartek, 3 kwietnia 2014

dziiiiiiikość.

Jakiś czas temu wygrałam wyzwanie artjournalowe dla SODAlicious. Nagrodą był udział jako gościnny DT :) temat to DZIKOŚĆ :) A to moja dzika praca:





Taka troszkę zwariowna hihi :)
Zdjęcie było zrobione w czasie przygotowań do mojego ślubu :)

A może ktoś z was ma ochotę dołączyć do wyzwania???
Zapraszam serdecznie :)

***
Jutro ostatni dzień głosowania na Blogera Roku :)
Więc usmiecham się jeszcze raz po głosy od tych co jeszcze nie głosowali :) z góry ślicznie dziękuję :*



Dziś tak króciutko, ale lada dzień postaram się WRESZCIE przygotować kolejne fotowyzwanie :)

Ściskam was mocno :*



PODPIS

czwartek, 13 marca 2014

.rules.

Oj dano już nie brałam udziału w żadnym wyzwaniu dla SODAlicious... Zatem postanowiłam coś dla nic zrobić :) Temat to ZASADY {RULES} :)





"my life.
my rules"


"and I am happy"


Ciekawa jestem co myślicie :)


• • • • • • • • •

Poza tym, udało mi się przejść do kolejnego etapu w plebiscycie na Blogera Roku!!!!!

Bardzo, bardzo wam wszystkim dziękuję za każdy oddany głos!!!

A teraz czas na kolejne głosowanie :)


Zasady te same, wystarczy wpisać swój adres mailowy :)
Czas do 23 marca :)



PS. Przypominam o moim kolejnym wyzwaniu :) Zostało jeszcze troszkę czasu, a razem z Olą jesteśmy bardzo ciekawe waszych przestrzeni do tworzenia czy relaksu :) Za oknem piękne słońce, więc aż chce się robić zdjęcia! :)


PODPIS

czwartek, 27 lutego 2014

opw #7 i #8

Pamiętacie o moim postanowieniu na jeden projekt w tygodniu? Jakoś dawno wam nic nie pokazywałam... Czas to nadrobić :) Bycie w DT Art Piaskownicy bardzo mi to ułatwia i motywuje do robienia prac :) Oczywiście bardzo serdecznie was zapraszam do dołączenia do naszych wyzwań :) Jest to super ćwiczenie na kreatywność :) Pierwszą moją pracą był lift LO: 



Fajnie się bawiłam przy jego tworzeniu :) uwielbiam drzeć papier, więc sprawiło mi to masę frajdy hihi :)
Był to prezent dla mojego Małża :)
A zdjęcie zrobione w wakacje, w lesie u mojej babci :)
Chwilka przerwy na trawie przed spacerkiem :)


Kolejna moja praca zrobiona była na wyzwanie kolorystyczne :)
Od dłuższego czasu przymierzałam się do zrobienia LO ze zdjęciem z moim rowerkiem :)
No i wyszło coś takiego :)
Właśnie tą pracę robiłam z moimi dziewczynkami w czasie wspólnego scrapowania hihi :)



***

I chyba będę wam dziękować do końca roku, aż będziecie mieli mnie dość :D
W rankingu na Blogera roku jestem na 5 miejscu!!!


To dzięki wam i waszym głosom! :)
Ale nie przestawajcie, głosujcie, Ci co jeszcze nie wysłali maila niech ślą, bo jeszcze parę dni zostało (do 8 marca), i wszystko jeszcze może się zmienić...
A tymczasem, ja już myślę o czymś fajnym w ramach podziękowania, więc bądźcie czujni hihi :)


Miłego dnia!!!
I duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżooooooooooooooooooooooo pączków :D



PODPIS

czwartek, 19 grudnia 2013

Christmas Tree - DIY

Na początku chciałam wszystkim podziękować za komentarze, zwierzenia i podzielenie się ze mną waszymi odczuciami co do świąt z poprzedniego posta [KLIK klik]. Przynajmniej część z was udało mi się zmusić do małej refleksji, a o to przecież chodzi w Świętach :)

Kochani Ateiści :) Chciałam po raz kolejny podkreślić, że szanuję zarówno was, jak i waszą decyzję :) Każdy ma do niej prawo :) Jak ktoś mówi "Jestem dumnym ateistą" to jest fajny, a jak ktoś mówi "jestem dumnym katolikiem" to niektórzy odbierają jakby dyskryminował wszystkie inne religie i niewierzących. A tak nie jest. Ja szanuję każde wyznanie, uważam, że każe ma swoje piękne tradycje. Wierzę w jednego Boga, i wierzę, że w każdej religii przyjmuje on inną postać, czasem kilka postaci. A ponieważ Bóg jest Miłością, to właśnie wierzę w Miłość :) Ale mówienie przez ateistów "obchodzę Święto Bożego Narodzenia" nadal jest dla mnie jak mówienie przez wegetarianina "jem wołowinę, bo jest pyszna!". Mówicie przynajmniej "święto." :) I cudownie, że potraficie się dzielić z bliskimi i być z nimi w tym pięknym czasie :)

OK, koniec tych filozoficznych wywodów :)

***

A dziś post o choince :) U mnie w domu jest tradycja: choinkę ubiera się w wigilię. Niestety na wigilię wyjeżdżamy do mojej mamy, więc naszą choinkę ubraliśmy wczoraj. Bardzo się z niej cieszymy, bo to nasza pierwsza choinka!!! Stoi sobie teraz tak w kącie i pięknie pachnie i świeci :) Był jednak mały problem... nie mieliśmy za dużo bombek... No ok. Mamy 7 sztuk bombek, a choinka jest większa ode mnie! Zrobiłam więc swoje bombki :) i chciałam wam dziś pokazać, jak zrobić swoje bombki :)

Fakt, faktem, choinka wygląda jak ubrana przez małe dziecko, ale ja jestem w niej zakochana. Po pierwsze lampki - niestety ich samemu nie da się zrobić, więc trzeba je kupić..


Po pierwsze pierniczki :D Są śliczne i dodatkowo roznoszą prześliczny pierniczkowy - czyli świąteczny- zapach :)
Te cudeńka - sporo cudeniek - zrobiła moja kochana sis :*


Zamocowałam je na cieniutkiej wstążce (w hurtowni krawieckiej można kupić taką za grosze).


Jedna z nielicznych zwykłych bombek :)
Dostałam ją od przyjaciółki chyba 2 lata temu, doczekała się wreszcie swojego miejsca :)
Nie mam profesjonalnych zawieszek, więc wszystko wisi na wstążkach :)


Szydełkowy burak, którego zrobiłam już bardzo dawno temu :)


Szydełkowe serduszka, które zrobiłam na broszki



Jak widzicie, wystarczy przez duży guzik przewlec wstążkę i powstaje całkiem ciekawa ozdóbka :)
Jestem guzikową maniaczką, kocham je bardzo,
A teraz są tak cudne guziki, że na prawdę można stworzyć coś niesamowitego! 


i jedna z moich ulubionych ozdób!
Stara drewniana szpulka :)
Kilka takich zawiesiłam.


I to też jedna z moich ulubionych "bombek" :)
Uwielbiam kształt SODOwych stempli, więc je również powiesiłam na mojej choince :)
Do nóżki przywiązałam wstążkę, zawiązałam kokardkę i powstała prześliczna ozdóbka!


Musi być również akcent skandynawski, więc mam łosia/renifera
- kupiony w wakacje w empiku :P


W tamtym roku Mała Ichi zorganizowała wymiankę ozdóbek na choinkę - należało zrobić coś dla niej, a ona robiła coś dla nas. My dostaliśmy kotka (tylko motek z wełną się odczepił, muszę dokleić) :) Jest śliczny!
Jak macie małe zabaweczki, figurki, doklejcie wstążkę/nitkę i gotowe!


Na naszej choince zawisł również stary klucz i czerwone podstawki pod kubki, które zrobiłam parę dni temu.










A oto efekt końcowy - pstrokaty, kolorowy, kreatywny :) czyli tak jak lubię!
A za czubek robi kokarda zrobiona z tiulu!
A wam się podoba?

Jak widać, można mieć śliczną i mocno ozdobioną choinką tanim kosztem :) Wystarczy wziąć kilka przedmiotów i je pozawieszać :) Na mojej choince zawisną jeszcze cukierki - sople, oraz szydełka, ale niestety szydełka są mi teraz potrzebne, więc nie mogę ich powiesić... 


Tymczasem - MIŁEGO DNIA! :*

***
Jutro ostatni dzień zgłoszeń po kosmetyczkę!!!






PODPIS

środa, 30 października 2013

sleep less...

Taaa... Łatwo powiedzieć... :P
Nie wiem jak Wy, ale ja KOCHAM spać :D 
Dlatego nowe wyzwanie Sodalicious mnie się spodobało hihi :P Czyli SEN :)

Oto moja praca:


Sleep less,
dream more!




Musicie jeszcze o mnie coś weidzieć... 
rzadko pamiętam moje sny... ale jak już mi się coś tam zapamięta, to moje sny są mega schizowe...

Tak na przykład kiedyś śniły mi się sarny, które jadły dziką świnie... Były hodowane i właściciel pozwolił mi i siostrze podejść do nich jak skończą jeść, ale nie wolno nam ich głaskać. Jak podeszłyśmy, to te sarny nam powiedziały, że z lasu idą dzikie sarny, które chcą nas zjeść, i musimy się położyć i udawać że umarliśmy... I te wychowane sarny też udawały... I bardzo się bałam, że moja siostra za słabo będzie udawać, że nie żyje... no i te dzikie sarny nas zaczęły wąchać, po czym jedna mi odgryzła kawałek łydki... Wiecie jaki to ból? a nie mogłam nawet drgnąć...!!! No i jak one odeszły, to te wychowane sarny nam powiedziały, że musimy uciekać (dom był z 200 metrów od nas), bo te dzikie się zaraz skapną że my żyjemy... No a te wychowane miały za słabe kręgosłupy, żeby nas przewieść... no i tak biegliśmy i udało się! uffff... i wtedy dzikie sarny wyjadły drzwi, od domu, w ktróym się zamknęliśmy....

no ok... może nie powinnam tego opisywać hehe ;P Jeśli ktoś jeszcze mnie będzie czytać to się zdziwię ;P

Miłego dnia :) buziaki




PODPIS

środa, 23 października 2013

full of colors

Tytuł posta trochę z d***, bo jakoś nie mogłam wymyślić innego hehe :) a że to co dziś wam pokażę jest w miarę kolorowe to niech będzie ;)
A i słońce świeci. A jak słońce świeci to świat jest kolorowy :P


Muszę wam się przyznać, że fotografię to ja kocham i zdjęcia kocham, i kocham je oglądać, ale u nas w domku niewiele z nich wisi... Mamy ich tak DUŻO, że ciężko jest mi wybrać które mam powiesić... :/ Muszę jednak się za to zabrać i coś z tym zrobić :) Najgorsze, że z Małżem to my w sumie nie mamy wspólnych zdjęć :/

Ostatnio jednak postanowiłam powiesić kilka zdjęć, ale w postaci scrapów :) i właśnie dziś chciałam wam je pokazać :) powstały na nowej kolekcji SODAlicious - swoją drogą, jest genialna!





Pierwsza praca z super starymi zdjęciami z tatą i sis :)
na promie w drodze nad morze :) 
Zawsze jak patrzę na takie zdjęcia to śmiać mi się chce jak się kiedyś ubieraliśmy :)
Ja w zieolonym dresie - rety jak ja go uffielbiałam!





Kolejna praca to mój tata kimający w swoim kącie :)
Mój tata był człowiekiem miliona pasji, więc śni mu się jego ukochany rower, 
żagle, szybowce i natura :)



A zdjęcie było zrobione Zenitem, jak uczyłam się robić zdjęcia wiele lat temu :)



I ta praca wisi u mnie nad biurkiem :), które wygląda o tak jak tu widać hihi ;)


[A ostatnio uszyłam sobie taki "koszyczek" na pędzle, tak w ramach jakiegoś dziwnego kreatywnego przypływu hihi]



No i zdjęcie z moją sis :)
Jesteśmy ze sobą bardzo blisko i widzimy się w miarę często, ale jak dla mnie to i tak za rzadko...
Tęsknię za nią jak nie wiem co!
Więc sobie zrobiłam taką pracę żeby móc na nią patrzeć :)




A na deser JA!
Wśród mych prac hihi ;)




***


A chciałabym wam się jeszcze pochwalić jedną maleńką rzeczą ;)
Jeśli lubicie moje scrapowe prace to będzie można je obejrzeć :)
I pogadać ze mną osobiście hihi :)
Otóż moje prace i ja będziemy gościem na wystawie Bełchatowskiego Towarzystwa Fotograficznego :)
!4 listopad, godzina 18:00 w Bełchatowie :)




Więc zapraszam was bardzo serdecznie :)
Moje prace mają za zadanie pokazać, że zdjęcia można przedstawić troszkę w inny sposób :)
A poza tym będzie cała masa fantastycznych zdjęć, więc myślę że warto się wybrać :)



Miłego dnia! buuuuuziaki dla wszystkich :) 



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...