Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 listopada 2013

coffee time & small thoughts

Witajcie kochani :)
Minął 1 listopad :) cieszę się :)
Lubię listopad.
Pozwala nam się zanurzyć w naszych myślach.
Przeanalizować pewne sprawy.
Jest taki melancholijny, ale jest to czasem potrzebne :)

Było Święto Zmarłych, nie wiem jak wy, ale ja bardzo je lubię. Tzn jest dla mnie bardzo trudne i bardzo przeżywam je emocjonalnie, ale pozwala mi na przemyślenie pewnych spraw i spojrzenie na życie z innej strony. Wiem, że dziwnie to zabrzmi, ale lubię iść wieczorem na cmentarz, gdzie jest aż widno od palących się zniczy. Wszystkie groby są pięknie przystrojone kolorowymi kwiatami. To chyba jedyny dzień w roku, gdzie pójście na cmentarz nocą mnie nie przeraża :) 

W tym roku z Małżem mieliśmy 2 cmentarze do zaliczenia, na ten "mój" dotarliśmy dość późno, i było wspaniale! największe tłumy już poszły, więc było bardzo spokojnie i cicho... Podobało mi się :)

Ale mamy już listopad!
A ja listopadowa dziełcha jestem :} więc go lubię :) a za listopadem już grudzień i śnieg! I święta! więc jak go tu nie lubić?!

A tymczasem siedzę...


...z kubkiem kawy.
Planuję remont przedpokoju.
Przeglądam książkę ze zdjęciami Vogue'a.

Jak wiecie, kawową maniaczką to ja nie jestem.
Zdecydowanie herbacianą.
Ale...
MORE COFFEE.
LESS BULLSHIT.
...coś w tym jest :)


Życzę wam fajnego tygodnia :)
Ja na weekend jadę w góry więc bardzo się cieszę ;) Już nie mogę się doczekać :)
Ale dziś bardzo mnie ząb boli, co mnie martwi, bo niedawno byłam u dentysty i wszystko było ok :(
Buziaki i miłego dnia!!! :)



PODPIS

czwartek, 13 czerwca 2013

bezpieczeństwo niezrozumienia.

no i znowu się troszku rozchorowałam buuuu :( leże w domku z katarem - LIPA!!!! :(


Znowu nie mogłam się oprzeć u wykonałam kolejny wpis do mojego artjournala, a tematem oczywiście jest wyzwanie u sodalicious :) Prace, które dziewczyny tam umieszczają są mega inspirujące, a takie wyzwania motywują mnie do działania. Oczywiście moja praca nie jest tak rewelacyjna jak prace dziewczyn, one coś malują itd, ja nie umiem :/


Temat to BEZPIECZEŃSTWO. Znalazłam fajny cytat ale nie miałam pomysłu na jego wykorzystanie. Zaczęłam przeglądać zdjęcia w gazetach w poszukiwaniach inspiracji i natrafiłam na grafikę Amy Winhouse :) idealnie mi pasuje to tekstu :) niestety gazeta była za duża, a grafika na całą stronę, więc zrobiłam jej zdjęcie hehe :p



W szaleństwie moim odnalazłam zarówno wolność i bezpieczeństwo. WOLNOŚĆ SAMOTNOŚCI I BEZPIECZEŃSTWO NIEZROZUMIENIA!!!



A w tle mój twórczy "śmietnik" ;P











***
Obiecałam pochwalić się moją spódnicą :) puki co zdjęcie tylko z tel. o jakoś tak z wesela nie mam zdjęcia :P może jak znajdę to dorzucę :)





A młodej parze w prezencie zamiast kartki ślubnej zrobiłam takiego scrapa :) Kasia kocha rower, Dominik - wspinaczkę ;) starałam umieścić oba ter elementy :)


A dziś do obiadku mieliśmy truskawkowo - babanowy koktail :D YAMMY!


Miłego wieczora! buziaki :)



PODPIS

czwartek, 14 lutego 2013

pinkPINKpink

Parę dni temu opisałam wam, moje Walentynki :) Wspólna herbatka poobiednia, wieczorna lub czasem poranna jest naszym rytuałem i oboje bardzo go lubimy :)

Dzisiejsze walentynki spędziliśmy dziś jednak nieco inaczej, zupełnie w naszym stylu. Skorzystaliśmy z sytuacji, że są walentynki i skoczyliśmy na zakupy, których oboje naprawdę nie lubimy. Byliśmy w Ikei i wpadłam w istne szaleństwo gdy znalazłam się na dziale z tkaninami :) i gdy tak biegałam od jedne tkaniny, do drugiej nie mogąc się zdecydować spotkaliśmy znajomych :) było to bardzo miłe i w czwórkę spędziliśmy sporo czasu na tkaninach. My wybierałyśmy materiały, a chłopaki mieli niezłą zabawę używając pistoletu do nabijania cen :) 

Wyszłam ze sporą gromadką cudnych tkanin i kilkoma pudełkami do przydasiowej pułki. Mieliśmy jeszcze zrobić sprawunki do domu, ale nie chciało nam się już łazić, więc podjechaliśmy do McDonalda (wieeeeeem... ale od czasu do czasu trochę tłuszczu nie zaszkodzi:D), po czym jedliśmy oglądając Gre o Tron. 

A teraz czas na herbatkę :) 

Ponieważ nie mam żadnych zdjęć, a nie chcę wstawiać postu bez zdjęć, poszukałam troszkę różowych inspiracji:) o takie to cudeńka różowiuchne wam znalazłam...

... w sumie to sobie, bo ja jestem nimi zachwycona ;P



via pinterest

Może i nie jestem wybitną jeżdżadżką rowerową (nie wiem jak to odmienić:p), i niewiele jeździłam po mieście, ale MAM TAKĄ OCHOTĘ przejechać się na moim rowerku, że masakra! No ale zima jeszcze trwa, więc niech stoi w piwnicy :)
Pokazałam wam, też zdjęcia piwonii, bo to moje ulubione kwiaty :) Nawet bukiet ślubny z nich miałam, mimo, że pani kwaiciarka totalnie go schrzaniła...
Poza tym marzy mi się Vespa (fu! jeśli to czytasz - NIE ściągam z Ciebie;p) i różowa lodówka. Mam kilka wymarzonych lodówek, ale ta mnie jakoś zauroczyła:)
Szukałam różowych zdjęć ze śniegiem, ale jakoś nie było :( więc jest tylko jedno z płatkami śniegu (o ile to płatki śniegu)...



Ok, to by na tyle było przesłodzonych w naszym wypadku relacji walentynkowych :) 
A jak tam u was?



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...