Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

if you want to have got smoething made by we grochy

Uwzięłam się i MUSZĘ zrobić sobie rękawiczki! No muszę! Chodzę w 3... tak w 3 rękawiczkach, bo wszystkie się pochowały przede mną... Zwykłe czarne, pięciopalaczaste, co to w kiosku za 10 zł można kupić (albo i mniej) i jedna, z owczej wełny, z 2 palcami, kupiona w górach... Chodzę i tą jedną co chwila przekładam na drugą łapkę, żeby ją ogrzać... Od paru dni siedzę godzinami i próbuję i i mi nie idzie hahahah :P

Początkowo była walka z 5 drutami... niby proste, ale totalnie nie wiedziałam JAK mam je trzymać... Jak już to opanowałam zaczęłam robić... zrobiłam chyba 5 rękawiczek do połowy i wszystkie sprułam, bo ciągle coś szło nie tak... Wczoraj skończyłam pierwszą, i nawet się z niej ucieszyłam... Lecz najpierw zauważyłam, że nie starczy mi włóczki na drugą... Następnie zaczęłam się przyglądać tej jednej... i się okazała taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk koślawa, że też idzie na sprucie...ah, masakra! Ale wczoraj spotkałam się z moją najukochańszą Moniszką... Ona tylko spojrzała i wiedziała o co chodzi i co robię źle... Więc wzięłam włóczkę, której mam sporo i walczę od nowa... oby tym razem się udało! oh oby!


A to połowa rękawiczki, która pójdzie na rozprucie... :P


***
Wiele osób do mnie pisało i się pytało o czapę :)
Nie mam czasu by zrobić nowe produkty na dawandę, więc pokażę wam tutaj co ostatnio zrobiłam :)

Wszystko można zamawiać, wystarczy wysłać maila na: wmierzynska@yahoo.com
W tutule proszę wpiszcie "ZAMÓWIENIE",  a w treści kolory jakie byście chcieli :)
W poniedziałek/wtorek będę zamawiać nowe włóczki, więc jeśli napiszecie do przyszłego tygodnia, to czapy będą gotowe dość szybko :) 
Kosz wysyłki (priorytetem): 9,50 zł.


Czapa ZYGZAK (tu brak pompona, ostatecznie będzie miała jeszcze musztardowy)
Cena: 60 zł
tu kolor turkus + musztarda


Gigantyczny i ekstra gruby komin,
cena: 100 zł
tu kolor morski



Czapa w GWIAZDKI,
Cena 40 zł
Pierwsza kolor jasny szary, druga, kolor morski :)


Przepraszam za słabej jakości zdjęcia, ale wszystko było zrobione na specjalne zamówienia, i poszło już w świat i to jedyne zdjęcia, jakie udało mi się zrobić :)

Mam nadzieję, że wam się spodobają moje nowe produkty hihi :)


PS. Bardzo przepraszam, że jeszcze nie odpisałam na wasze komentarze, wszystkie są bardzo miłe, i za wszystkie bardzo dziękuję :* coś mi się poprzestawiało i jak klikam: odpowiedz, przeskakuje mi na samą górę okna, przez co odpowiadanie zajmuje mi sporo czasu... nie wiem co się stało i nie umiem tego naprawić :(



PODPIS

poniedziałek, 9 grudnia 2013

december photo challenge {on the head}

Dawno nie brałam udziału w wyzwaniach zdjęciowych u Uli, ale tak zaczynałam rok i tak postanowiłam go zakończyć :) jest to fajna zabawa i zmusza nas troszkę do kreatywnego pomyślenia, więc zapraszam was serdecznie :)

Dzisiejszy temat to: na głowie :)

Pierwsze moje skojarzenie to to, że mam dość sporo ostatnio na głowie hihi, a staram się jakoś żartować z tego wszystkiego to po połączeniu wyszło coś takiego:


Zdjęcie może nie najlepszej jakości, ale dziś są trudne warunki oświetleniowe...
Poza tym mam ohydną łazienkę hahah :P


***
Wczoraj troszkę uzupełniłam mój 
butik :)
Jeśli ktoś nie czytał o tym na facebooku :)
 A możecie tam znaleźć:




SZALIKI! :)
Jeśli marzniecie zimą, albo nie macie pomysłu na prezent
Z A P R A S Z A M :)



***
Przypominam wam również o jutrzejszym


Ja się już nie mogę doczekać :)
Wspaniale będzie się spotkać z dziergającymi dziewczynami :)
Jutro, Łódź, Mebloteka Yellow, 14:30!!!




***
I na koniec zapraszam na moje


Do wygrania zrobiona na szydełku kosmetyczka, z wszytą podszewką i suwakiem :)




A tymczasem biorę się za dzierganie :)
Buziaki i MIŁEGO DNIA!!! Mimo, że jest taki ciemny ;P



PODPIS

piątek, 11 października 2013

dobro.

Ciągle ja tu wam marudzę i stękam, że sporo dookoła mnie problemów.
Nie lubię tak, ale obecnie tak wygląda moje życie i nic na to nie poradzę...
Jak opowiadam co się u mnie dzieje, to wiele osób otwiera buzie i nie może uwierzyć. Ale tak po prostu jest.
Myślę, że należy się wam też małe wyjaśnienie... Ale wyjaśnię wam tylko jeden z moich zmartwień... Napisałam kiedyś o tym post, część z was go widziało, ale wtedy jeszcze nie było was zbyt wielu, więc możecie nie wiedzieć o co chodzi : "historia pewnej gwiazduni"... No właśnie i teraz minął rok... ehhh...
Dodatkowo przykre jest, że w tych wszystkich ciężkich chwilach sporo osób się do mnie nie odzywa i udaje, że mnie nie zna. Może im tak jest łatwiej, nie wiem, ale w większości nie wiedzą nawet o połowie tego co się u mnie dzieje... Jeśli któryś z nich to czyta pewnie sobie pomyśli: "hahaha, dobra jest, udaje, że tyle się u niej dzieje..."...

Ale co ja tu piszę!? Nie o tym chciałam! Choć taki wstęp był konieczny :) 
Dziś chcę opisać, że jest też dobro!!! Otacza nas, choć czasem przymykamy na nie oczy :) Oto moje dobra:

     * Dobre ludziki. Mimo wielu osób, które mnie opuściły są dookoła mnie dobre duszyczki :) Które mnie wspierają, kochają, i dają mi naprawdę wiele! Wśród tych duszyczek jesteście też WY, moje kochane blogerki! :) Nie wiecie jakie to miłe, jak piszecie do mnie wiadomości, maile, z zapytaniem co u mnie i czy wszystko ok, bo nie piszę... Nie da się tego opisać! Po takich mailach, spotkaniach od razu chce mi się żyć :) Wśród tych ludzików jest też mój Małż :) wczoraj mieliśmy swoją maleńką rocznicę - 4 lata jak się znamy, ja nie miałam zbytnio nastroju na cokolwiek (przez te problemy), chciałam zostać w domku, w dresach i sobie płakać, a tu mój Małż, kazał mi się ubrać i zabrał mnie do najbardziej zaludnionego miejsca w Łodzi... A tam... wchodzi moja przyjaciółka z chłopakiem!!! Cudowna niespodzianka! Nie widziałyśmy się 2 tygodnie i bardzo się stęskniłam! Mega udany wieczór :) I dostałam kwiatki do Małża hihi :)


Uffielbiam goździki :)
A za oknem piękna jesień :)
Zdjęcia na blacie w kuchni :P
Kolejne moje dobro - mam cudny widok na park za oknem w kuchni, a okno przy blacie, gdzie kroje :)
Więc jak kroje to mam fajne widoki :) 



     * Dobre, bo wygrane :) udało mi się wygrać 3 candy i nie miałam czasu ich opisać :) A wygranie candy = paczka :) A Groch kocha paczki! Kocha je otwierać i w ogóle je uffielbia :) a zawartość zawsze jest suuuper :)


Sóffki :) Od Agatki :)
Skubana zdolniacha ledwo co złapała za szydełko i od razu macha takie piękności :D są super!


"Mucha", czerwona piękność, stworzona przez kolejną zdolną bestyjkę, czyli Creaturrę :)
Jest cudowna!
Kurde! Kocham wszystko co szydełkowe i koniec kropka!


A ostatnio od Any wygrałam 3 notesiki!
Ah, ja - miłośnik papieru!
To dopiero dla mnie radość :)
Mam już pomysły co tu z nich stworzyć hihi :)

     * Dobre SZYDEŁKO! Jej jak ja je ubóstwiam! Wpadłam w szał szydełkowy! szydełkuję non stop!


Szaliki...


...trójkąty, które totalnie zakręciły mój świat hihi...


A już wkrótce będzie można u mnie nabyć to co wyżej :)
Ale to jeszcze tajemnica więc ciiiiii...

     * Dobra Fu! Jakiś czas temu wyszydełkowałam dla FU szydełkowego kaktusa, tak jak chciała :) A ona dziś go pokazała hihihi :) A ja głupia nie zdążyłam go sfocić, więc kradnę zdjęcie od Fu :)


Robiony przeze mnie jest ten najbardziej z lewej :) w niebieskiej doniczce :P ten najbardziej koślawy :)
A reszta zrobiona przez Anitkę.
To fakt, jej są fajniejsze, ale i tak fajnie mi się go robiło hihi :)

     * Dobre włóczki :) Ponieważ dziergam jak szalona to zamówiła 2 ogromne wory włóczek! Kocham włóczki, więc one mnie też cieszą :) Tu tylko tycia część hihi ;P




     * Dobra książka! Podkreślam to po raz milionowy - książka, najlepsza forma relaksu hihi :) Jak jest dużo problemów, to siadam z książką i totalnie wyłączam ze świata, który mnie otacza, tak jakbym po prostu przenosiła się do innej czasoprzestrzeni... A teraz jeszcze zaczyna się mój ukochany okres na grube skarpety, ciepłe łapcie, gorącą herbatę :)


A zdjęcie na dywaniku, który czeka na którąś z was :)
Czytam już ostatnią część z serii Camilli Lackberg :(
Niektóre części były trochę nudniejsze, dużo rzeczy się powtarzało, ale ogólnie fajnie się czytało :)
lubię też wieczorem poszukać inspiracji wśród książek o szyciu, szydełkowaniu i innych robótkach :)

     * Dobry dywanik...


...do wygrania :)


Toż to ostatnie dni na zapisy :)

 No to chyba na tyle tych dobroci :) widzicie? Czasem jak wszystko jest źle wystarczy się rozejrzeć, a coś dobrego znajdzie się dookoła nas :) Głęboko wierzę, że już wkrótce moje czarne chmury zostaną rozwiane i wreszcie wyjdzie słońce :)
ściskam was mocno, i dzięki, że jesteście :)



PODPIS

niedziela, 6 stycznia 2013

Miśkowy czapko-szalik

Ahhh! Co to był za tydzień?! Niby zwyczajny i normalny, a jakiś inny... W weekend odwiedziliśmy naszą rodzinkę w Warszawie, więc mieliśmy małą wycieczkę do stolicy :) było wspaniale, ale bardzo krótko i nie udało nam się wszystkich odwiedzić... :( 


Wracamy do kochanej, poczciwej Łodzi i co? Przywitał nas śnieg! piękny, biały, puszysty śnieg! Uwielbiam go! 


Jak już wspomniałam cały tydzień był mega fajny :) Po pierwsze lodówka była jeszcze pełna przepysznych posylwestrowych smakołyków:D P
Po drugie spotkałam się z jedną wspaniałą bloggerką, i się okazało, że łączy nas baaaardzo dużo :) Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania :) 
Po trzecie jeden znajomy odezwał się i poprosił żebym zrobiła mu szalik i kubrak na kubek!!! Zaskoczyło mnie, to, bo wydawało mi się, że nikt mnie nie czyta i nie przegląda... 
Po za tym, mój blog miał rekordowe wejścia :) 
No i kolejna sprawa... Koleżanka mi wysłała zdjęcie przeuroczej dziewczynki w czapce :) od razu zgłosiła się druga, że by taką czapę chciała... więc w piątek usiadłam i bach! zrobiłam! Taaaakkkk... mowa o zapowiadanej w piątek czapko-szaliku miśkowatym :) Z tą różnicą, że teraz mam fajniejsze zdjęcia hihi ;P Nic mnie tak nie napędza do działania jak inspiracja :) dziękuję dziewczynki :*:*:*


I przyznam się bez bicia, że miałam wątpliwości co do tego bloga... A tu można rzec, pierwsze sukcesy... :) Dostałam kilka wiadomości od znajomych i nieznajomych z komplementami i przemiłymi słowami, że im się podoba! Od których aż rumieniec mi wyskakuje... Wszystkie te wiadomości, są dla mnie największą nagrodą :) dziękuję wszystkim baaaaardzo mocno! Mega napędzacie mnie do działania! I normalnie jakby na pstryknięcie palcami mam nowe pomysły co mogę zrobić :) I od razu chciałabym wam się tym pochwalić! Dla wszystkich wielgaśny buziak :* 

Obym się tylko teraz nie zrobiła od tych pochwał zarozumiała ;P


No! Proszę: Miśkowy czapko-szalik:








Ponieważ zdjęcia bardzo mi się podobają, wrzucam ich dużo hihi :P


Oczywiście są zrobione przez Małża :)






 No i muszą, po prostu MUSZĄ być "głupowate" zdjęcia :p






A tutaj moja ukochana Ania - córa mojego najwspanialszego kuzyna :) czyż nie jest śliczna?


Jeśli są jacyś chętni, można zamawiać w dowolnym rozmiarze i kolorze:) 



Na dziś to tyle :) i po raz kolejny odkładam post o moich postanowieniach... mam w planach napisanie go w najbliższych dniach i pochwalenie się plannerem, który sobie zrobiłam, i który ma pomóc  zorganizować mój czas :) 





Photobucket

czwartek, 3 stycznia 2013

CHUSTO-SZAL

Udało się! Chusto-szal gotowy :) wyszedł pięknie - tzn mnie się bardzo podoba :) Jest też ciepły, bo założyłam go na te kilka zdjęć i mocno mnie rozgrzał :) Jest tyle możliwości noszenia go, że sama jeszcze wszystkich nie rozszyfrowałam :) 

Wstępnie obiecałam na facebooku, że dziś jeszcze napiszę o moich postanowieniach, ale zamiast tego mam małą niespodziankę :) postaram się napisać tutorial chusto-szala :) tym samym do jednego z postanowień ciężko mi się od początku przystosować, czyli nie odkładać nic na potem hihi :P








Dla urozmaicenia czerwoną nitką przyszyłam 
wielki guzior :)




Chusto-szal może robić również za czapkę :)



Moje mokre włosy "pięknie" się układają :p



Jest baaaardzo przytulny....



I tak szeroki, że spokojnie może robić jako babcina narzutka :)


Uwielbiam ten gwiazdkowy splot! <love>






A czymże były by zdjęcia Grocha bez głupich min????



A dziś jestem tuż przed, nazwę to, "trudnymi dniami" i mam wilczy apetyt i zachciołki na dziwactwa :) Jedząc chipsy z żelkami miałam okropną ochotę na zupę ogórkową, kurczaka pieczonego, kiełbaskę z ogniska, szarlotkę z lodami i galaretkę z owocami. A teraz zjadłabym snikersa, schabowego i spagetti... ooo kluski. Zjadłabym kluski, najchętniej świderki... 





A teraz czas na tutorial:) Niestety, nauczyłam się szydełkować używając angielskich oznaczeń więc napiszę go po angielsku, mimo, że mój angielski nie jest idealny... Więc proszę o wyrozumiałość i wybaczcie mi, że piszę w innym języku...


TUTORIAL:)
  • Hook - 10, I used bigger hook to have more lossely stchies
  • Yarn - I used 4 skeins of YarnArt Super Merino and I used 2 strands at once, so the scraf is more bulky

sk - skip stich
st(s) - stich(es)
hdc(s) - half double crochet
ch(s) - chain(s)




Foundation Row: Crochet 55 ch, using 2 strands at once. I made 55 ch, becouse I want to have got very wide scraf.


Row 1: Turn, skip 3 chs, 1 hdc in 4th ch, *sk 2 chs, [1 hdc, ch 1, 1 hdc in this same ch - so we have got V-stutch] in next ch*, repeat from* to *. On the end skip 2 chs and make one hdc in last ch.


Row 2: Turn,3 chs, make [1 hdc, ch1, 1hdc] in next 4th st, so we have V-stich in 1ch between hdcs in previous row, *skip 2 sts, [1 hdc, ch1, 1 hdc] in next st*, repeat from * to *. On the end skip 2 sts, one hdc in second ch of first 3chs in previous row.



Long - as you would like :) I have got very long :)




Ufff... skończyłam :) nie wiem jak mi poszło, ocena należy już do was :) postarałam się umieścić linki, żebyście wiedzieli, jakie są sploty :) uważam, że wzorek jest super i w sumie jest prosty :)

zjadłabym śledzia w śmietanie...




Photobucket
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...