Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2013

Petsy

Długo się zastanawiałam czy pisać dzisiejszego posta... Mam jakiś taki ciężki dzień... Chce mi się płakać i jest mi strasznie smutno... Moja tęsknota rośnie, więc tak jakoś mnie zbiera na smęty... a kto by chciał czytać smęty? 

Potem jednak pomyślałam, że pisząc tego psota poprawię sobie troszkę humor... Oby się udało...

Dziś będzie o moich zwierzakach... Sama bezpośrednio ich nie mam, moja mama ma psa Odiego (to skrót, bo to Odyseusz, ale nikt tak na niego nie mówi), a siostra ma kota Natkę (ja na nią mówię Pietrucha), a one mieszkają razem. No i przez te oto zwierzaki nasz dom to istny dom wariatów.

Zacznę może od tego, że ja kotów za bardzo to nie lubię... i to jest określenie bardzo delikatne... więc pewnie część z was obrzuci mnie zgniłymi pomidorami, bo wiem, że macie koty... no ta Natucha trochę mnie przekonała, ale i tak... Pies to pies i koniec kropka! 

A Odi i Nata, żyją jak rodzeństwo. Kot jak był mały obserwował co robi pies i naśladował go. Teraz śpią razem, pies wyjada kotu żarcie, a czasem kot psu pogrzebie w misce... jak tylko usłyszą lodówkę razem biegną do kuchni z nadzieją, że będzie mleko! Jak kot się nudzi przyczai się gdzieś w kącie i ugryzie psa w ucho, albo w nogę i zwiewa zadowolona z siebie. Pies to trochę sierota, więc leci od razu do mamy, żeby go przytulić... 

Do napisania o nich zmotywowała mnie Ania, u której wygrałam drapaka dla kota firmy Hubuform :) Drapak już przyjechał i kot od samego początku go pokochał. Jest z grubej tektury falistej, a jak moja Sis mówi, jest to kot-papiernik i kocha każdy skrawek papieru! Po drugie, drapanie papieru wydaje fajny dźwięk! A po trzecie, drapak ma wycięcie pod spodem, a tam da się wejść i leżeć! Albo można tam wejść i się obracać w kółko! super zabawa!





Część zdjęć była robiona wczoraj wieczorem, i celowo robiliśmy żeby była poruszona :)


I nawet zabawa z ukochanym zielonym pomponikiem nie jest już tym samym co była! Zabawa bez papierowego drapaka to nie zabawa!

[Właśnie się obudziła i drapie... pierwsze co trzeba zrobić jak się wstanie to porządnie podrapać!]



Achhh jak to wspaniale można się wbić w taki drapak! Albo wepchać pod niego pomponik! Albo poleżeć i dotykać łapką ścianki!


A to moje ulubione! Wyciągnięte łapki, obgryzanie tektury, no i leżenie z pomponikiem na plecach pod drapakiem - jak nie wiele kotu potrzeba do szczęścia!




Myśląc co napisać w tym poście, próbując sobie przypomnieć jakąś zabawną historię z tymi wariatami, Odi zrobił pannę młodą... Czyli zawinął się w firankę! Że nie zdążyłam sięgnąć po aparat! Odi się nauczył, że jak chce wyjść to tak chłapie, nooo takie cichutkie szczekanie bez dźwiękowe... no i tak chłapał, chłapał i kręcił się koło firanki i się w nią zaplątał... wyglądało to komicznie! Wyglądał jak panna młoda cała w tiulach...

Odi jest odrobinę zazdrosny o tego drapaka... no, ale on ostatnio dostał puszorek, więc teraz była kolej na kota... sprawiedliwość musi być...


Tak wygląda Odi jak daje łapkę :) no i patrzy spode łepka na kota (kot za drapakiem) :) 

(a teraz kot się przebudził, podrapał, pies wrócił ze spaceru i zjadł i położył się na kanapie, a kot podszedł i polizał go po nosie i sobie poszedł)


A to Małż robił w zeszłym tygodniu na spacerku :) Ojjj Odi uwielbia biegać po śniegu!
Kot bardzo długo był zazdrosny o to, ze Odi wychodzi na spacer a kot nie... chowała się gdzieiś w kącie i wybiegała między nogami... A teraz jak pies wraca, kot go liże po nosie :)



Udało mi się dziś zrobić sporo zdjęć (część robił Małż), więc nie grzebałam już w starych. Jakbyście chcieli obejrzeć więcej, zapraszam na stronę Małża KLIK KLIK, jest tam jeszcze kilka :)

A dziś zrobiliśmy sobie pycha kawkę i mieliśmy pyszniusie pączusie made by mamusia&babunia :) siedzę i się nimi obżeram :) są wspaniałe! A co!? zazdrośćcie mi :p


A kawa stoi na obrusie zrobionym przez mamusię moją, to tylko maleńki fragment (haft krzyżykowy):)



No i jeszcze zdjęcie jak Odi śpi:


Śpi w nogach u mamy. Oczywiście proces rozpychania jest powolny. Najpierw leży wzdłuż oparcia jak taka kluska, potem jedna łapka wędruje na nogi, potem drugą trzeba drugą łapkę wyprostować, więc obiema łapkami spycha nogi, no i pozostaje tylko wyprostować tylne nóżki!



Troszkę chaotycznie dziś piszę... taki mam dzień, więc wybaczcie mi :)



No i się mocno rozpisałam :) A żadna zabawna historia nie przychodzi mi już do głowy... ehhh jak zwykle, jak chcę napisać COŚ, to głowa pusta... 

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam!



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...