piątek, 19 kwietnia 2013

Scilla L.

No i wiosna wparowała do nas z buciorami na całego! Słońce już grzało - momentami jak dla mnie, aż za bardzo hihi  :) dziś za to pada bardzo przyjemny deszczyk, dzięki któremu zazieleniła się trawa! dosłownie na moich oczach :) Ale poza tym w moim mieście pojawiło się coś jeszcze, coś bardzo, bardzo wyjątkowego :) coś co sprawia, że na moich ustach pojawia się uśmiech od ucha do ucha, i przestaję iść, a śmiesznie podskakuję :) 

Otóż w mojej kochanej Łodzi jest taki park, park Klepacza, gdzie znajduje się przepiękny rektorat Politechniki Łódzkiej (gdzie studiowałam, a teraz kontynuuję) i co roku na początku kwietnia park zostaje przykryty niebieską kołderką od CEBULIC (Scilla L.). Są to takie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju kwiatuszki :) są one tylko przez kilka dni w ciągu roku, zaraz po zimie. Dlatego jest mi smutno, że miałam straszny tydzień, nie dość że masa zajęć to jeszcze miałam pewne nie przyjemne zdarzenie... Które mocno popsuło mi humor... No ale takie życie :) w każdym razie smutno mi, że nie mogłam dłużej się nimi cieszyć :) na szczęście w środę zatargałam ze sobą aparat i zrobiłam kilka zdjęć :) 


Czyż nie są piękne? Jak z bajki...
Nie umiałam się oprzeć pokusie i pobawiłam się moim nowym-starym obiektywem, ktróy robi takie śmieszne efekty :) Postanowiłam nazwać go Hans, bo jest niemiecki, a nowy -stray to głupia nazwa :p


A to już z bliska...


A ten piękny budynek to kawałek rektoratu PŁ :) Fajny ma pan Rektor teraz widoczek z okna ;)


Gdzieniegdzie można spotkać stokrotki :)



A historia tych cebulic jest niesamowicie romantyczna :)
Otóż w tym rektoracie kiedyś (nie wiem dokładnie kiedy, ale bardzo dawno temu:p) w czasach gdzie była szlachta itd, mieszkał szlachcic, bardzo bogaty. Miał żonę. Ponieważ on ciężko pracował i często jeździł w delegacje, z każdej podróży żonie przywoził jakieś sadzonki. Znad morza Śródziemnego przywiózł jej te właśnie cebulice. Teren bardzo i przypasował i z roku na rok tylko ich przybywało :) są one do tej pory i cieszą nasze oczy :)



A jako ciekawostkę wam zdradzę, że jest to jedyny park w Polsce (jak nie w Europie) gdzie jest ich tak dużo w samym centrum miasta :)


A dziś mnie natchnęło do zabawy z barwą, stąd dziwne kolory na niektórych zdjęciach :)
Ale ja lubię takie hihi :)
Mam nadzieję, że wam też przypadną do gustu :)




A jako ciekawostkę wam zdradzę, że jest to jedyny park w Polsce (jak nie w Europie) gdzie jest ich tak dużo w samym centrum miasta :)


Żeby nie było... starałam się tak stąpać, aby ich nie podeptać :)


Udało mi się nawet zrobić sesję biedronce :)
I te kilka zdjęć dedykuję Czarne Biedronce, która o mnie napisała dziś :*










I taki posążek jest w tym parku :)
napis bardzo na czasie hihi :)


A udało mi się też znaleźć modeleczkę, z którą spotkaliśmy się na wieczorny spacerek :)
A oto jednym już znana, innym jeszcze nie Moniszka



A to moje ulubione hihi :)


Oczywiście jak coś wyjątkowego do zdjęć to Groch musiał się glebnąć...



A to kilka zdjęć made by my Małż :)






Dużo zdjęć, ale po raz kolejny nie mogłam się powstrzymać hihi :) nie umiem się zawsze zdecydować, które pasuje, a które nie :)


***

Przypomina również o moim GIVEAWAYU :)
więcej tutaj KLIK :)

Zapomniałam tam również dopisać, że jeśli NIE mieszkacie w Polsce, również możecie brać udział :)
Więc śmiało! zapraszam:)






Miłego wieczora i weekendu :*****


PODPIS

niedziela, 14 kwietnia 2013

Day 7 of photo challenge {fovourite in april}

Dziś ostatni dzień kwietniowego wyzwania u Uli :) temat to: ULUBIONE W KWIETNIU

Zastanawiałam się nad tym zdjęciem i nie bardzo miałam pomysł... poszłam z psem na spacer, a w rodzinnym domku, parę metrów dalej mamy fajne jeziorko i lasek. I jak tak szłam zobaczyłam coś co uwielbiam, a w kwietniu to coś zaczyna się pojawiać :)

Czyli...


Cumulonimbus,
 chmura kłębiasta deszczowa to gęsta chmura rozbudowana pionowo na wysokość kilku lub kilkunastu kilometrów, niekiedy w kształcie wieży, o górnej powierzchni gładkiej, zakończonej kopulasto lub kalafiorowato.

Zdjęcie słabej jakość, ale grunt, że się udało je zrobić moim telefonem, bo ostatnio miałam z tym problem.... Podoba mi się jak delikatnie widać promienie słoneczka, które się przebijają :)

Poza tym cały dzisiejszy dzień spędziliśmy na działce na wsi, grabiąc i paląc liści (nie udało się z powodu pewnych rzeczy zrobić tego na jesieni), a działka tam jest ogromna i mamy na podwórku staw :) więc po takiej pracy na prawdę czujemy wiosnę :)

ściskam mocno, dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze przez cały tydzień, niestety jest was za dużo i mnie się nie udało zajrzeć do wszystkich pozostawić po sobie ślad :( super było również poznać parę nowych blogów :)



PODPIS

sobota, 13 kwietnia 2013

Day 6 of photo challenge {yellow}

Dzień 6 wyzwania u Uli: YELLOW :)

Miałam nie brać udziału w tym miesiącu w tym wyzwaniu z braku czasu, ale nieplanowanie czas się znalazł, więc i codziennie jest jakieś zdjęcie :)



A oto moja interpretacja :)
Mam nadzieję, że nikt nie podkradnie mojego pomysłu z włóczkowym napisem hihi :)


A dodatkowo dorzucam piosenkę :)
Z Małżem słuchamy :)
Podoba nam się :)
Kojarzy mi się z latem, czyli z żółtym, więc idealnie pasuje do tematu hihi :)



tak, tak :)
z jakiejś reklamy to jest :)



***

No i apel mały mam!
Proszę przestać marudzić, że chcecie wiosny! Zamiast tego otwórzcie oczy! Wiosna już jest, mimo, że gdzie niegdzie zalega jeszcze śnieg :) Nie wychodziłam przez parę dni z domu i wczoraj jechałam do domku, do mamuni i siostry, więc musiałam wyjść :) Wyszłam, głęboki oddech, lekki deszcz... Tak! To już wiosna! Powietrze jest już inne, deszcze też typowo wiosenny, a nie jesienno-zimowy (ja go odróżniam;P), a do tego, hmmm, nie wiem jak to określić, taka aura wiosenna :) 

No! to na tyle! :) Miłego weekendu :*



PODPIS

piątek, 12 kwietnia 2013

Day 5 of photo challenge {close}

Kolejny dzień wyzwania u Uli :) Dzisiejszy temat to: CLOSE



Wiem, wiem, zdjęcie mało oryginalne, ale to są od paru dni moi najbliżsi przyjaciele :)
Nienawidzę chorować, więc jestem już mocno zirytowana, że tyle mnie trzyma i właściwie nie ma zbyt wielkiej poprawy... :(
Wiem, wiem, jestem monotematyczna i na okrągło gadam o swoim przeziębieniu - sorry :P


A na jutro mam fajny pomysł na zdjęcie, i jak ktoś zrobi podobno to się wkurzę, bo ten mój pomysł - może nie jakiś wyszukany, ale bardzo mi się podoba :)  

***

Zapraszam cieplutko jeszcze raz na mojego pierwszego giveawaya :)
Więcej informacji znajdziecie tutaj KLIK



PODPIS

czwartek, 11 kwietnia 2013

foto wyzwania

A postanowiłam wziąć udział w fotolifcie w Art-Piaskownicy :) zdjęcie bardzo mi się spodobało, więc cyknęłam swoją wersję :) i jednocześnie uchylam rąbka tajemnicy mojego nowego dzieła, które myślę, że wkrótce skończę :) przez to, że chora leżę w łóżku idzie dość sprawnie hihi :)



Mam nadzieję, że moja wersja zdjęcia się spodoba hihi :)



***


A u Uli dzisiejszy temat to: COLD
No i uparłam się, że zrobię zdjęcie śniegu! Ale niestety nie chcę wychodzić jeszcze na dwór, a za oknem nie mam fajnego widoku :( na szczęście mój telefon jest cały w zdjęciach zimy, śniegu itp :) wiem, że to małe oszustwo, ale cóż siła wyższa...


O taka sobie zasepka leżała tuż przy pasach dla pieszych :) 

Ściskam mocno i kładę się dalej szydełkując i pracując nad nowym projektem :)



PODPIS

środa, 10 kwietnia 2013

Day 3 of photo challenge {IN A BAG}

A dziś temat wyzwania u Uli, który bardzo przypadł mi do gustu: W TORBIE! Która z nas nie kocha torebek?

Nie zamierzam tu ściemniać, że noszę torebusie minatureczkę, w której nic nie mam.... Sam mój portfel jest większy od nie jednej kopertówki hihi ;P niestety noszę tyle pierdół, że nie zmieściły mi się w kadrze, a szersze obiektywy Małż ma w pracy :/






Podzieliłam, więc na drobne kawałeczki hihi :)
Oto moja torba! kocham ją, i smutno mi, bo już jest dość mocno zniszczona :( Ale moja kochana Monia (mega zdolna dziewucha!) uszyje mi nową :) już się nie mogę doczekać :)
Przede wszystkim mam w torebce chusteczki higieniczne, wiele lat ich nie nosiłam, a teraz mam je zawsze przy sobie :) mam też zawsze woreczek z torbą materiałową, gdyż po zajęciach często idę na ryneczek po zakupy - nienawidzę foliówek!


ZAWSZE mam ze sobą włóczkę, szydełko i nożyczki :)
A także kosmetyczkę z lusterkiem, pilniczkiem, lekami przeciwbólowymi, bransoletką na szczęście, zapałkami (uwierzcie, często się przydają, mimo, że nie palę hehe), i pomadką :)
Obowiązkowo musi być krem do rąk :)
Noszę też apap, jakby głowa bolała (nie chce brać wtedy tych silniejszych leków)
Od jakiegoś czasu muszę również mieć tabletki uspakajające.
Wyglądam pewnie jak lekomanka hihi, ale nie znoszę tabletek i biorę je jak muszę :)


A tu mój mega wielki portfel hihi:)
Grochowy kalendarz, w którym spisuję również nowe pomysły i inspiracje :)
do tego jakiś długopis, często kolorowy,
pendrive,
klucze w moim nowym pitereczku, który sobie uszyłam hihi:)
okulary i telefon :) 
Zawsze mam też słuchawki, ale zostawiłam w szkole, więc nie ma ich na zdjęciach:)
I znalazłam spinki do koszuli mojego męża hihi :)
Wrzucił je kiedyś, żeby nie zapomnieć i tak je noszę ;P


A tu jeszcze raz rzut na wszystko :)

Parę lat temu nosiłam jeszcze ze sobą zawsze śrubokręt - nie uwierzycie jak wielu osobom pomogłam hehe :) Uważam, że moja torebka jest idealnym przykładem, że w babskiej torebce można znaleźć wszystko! hihi :)

ściskam mocno i miłego dni! ja dziś znowu siedzę w domku :( głupie choróbsko! :(



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...