sobota, 6 września 2014

Hello! I am live! {week #29-#36!}

Witajcie kochani! Oh jak dawno mnie tu nie było!!! Dlatego dziś lecę z ogólnym podsumowaniem, co tam u mnie się dzieje :) Ale na początek, coby wam się milej czytało wklejam 2 piosenki których właśnie słucham pisząc tego posta :)

Hello! Oh I know that I wasnt here so long time... so today I would like to show you what I did during all this time :) but first, pleas listen to this two songs :) I love them and I am listening to them during writing this post :)



Piękne słowa!
Cudna melodia!
{nie wiem czy wiecie, ale to przeróbka takiej starej piosenki}

I love words of this song (remake of old polish song) and this music :)



Oh Michael!
Wersja z J.T. jest fajna, ale ta z samym Michaelem hmmmmm.... <3

Oh Michael!
I like this song with J.T., but this version - I love!!!!




U mnie ostatnio bardzo dużo się dzieje, sama nie wiem w co ręce wsadzić, a do tego moje roztrzepanie hihi :) ale jakoś powoli wszystko się zaczyna układać, więc może uda mi się częściej tu zaglądać :)

Last times was difficult for me, becouse I have got so many things on my heat and I dont have time for anything! Plus the fact that I am person who is sooooo much not organized :P But now I hope that I will have got a little bit more time for blogging :)




Wakacje spędziliśmy u mnie na wsi :) Zrobiliśmy mojej siostrze sesję w zbożu :) W tym roku także zainstalowaliśmy na drzewie lampki, więc wieczory zrobiły się bardzo klimatyczne :) (widać zarys mojego Odiego). Nasze wakacje akurat były koszmarnie gorące, a wszyscy wiedzą jak nienawidzę upałów, więc jak tylko spadł deszcz, to z moją sis zaczęłyśmy szaleć hihi :)

We spent our vacation on my country. We made a photo session of my sis in corn. We put the lights on one of the tree, so the evenings are so nice now :) You can see the face of my dog on last photo :) Our vacation were so hot, evenyone knows that I hate hot! So whent there started raining, me and my sis stardes jumping :)


Na wsi było super! Leżałam na hamaku z książką i kawką wśród kwiatów (dzieło mojej siostry, która przepięknie zaprojektowała i zrobiła cały ogród, a właściwie ogromniaste podwórko). A mój Odi ciągle próbował wyżulić jakieś jedzonko ;P W szopie znalazłam też starą Trybunę Ludu :P 

On my country we had so great time! I spend my time with book, lie on the hammock surrounded by flowers (the garden and backyard were projected and made by my sister). My Odi all the time tried to steal my eating :) And I found very old polish newspaper  ('82!).


Pojechalismy razem z moja siostrą odwiedzić naszych znajomych nad morzem. To był szalony wypad, spędziliśmy noc nad morzem, śpiewaliśmy, tańczyliśmy i szaleliśmy w pociągu! 

We visited with my sister our fiends by the sea. Oh it was so crazy trip. We spend one night on the beatch, we sang and dancesd in the train.
Back to Łódź wasnt so bed, becouse we made a beautifull picnick with my girls with a looooooot of food :) And I met with them in cafeteria :)


Były koszmarne upały! Oto kilka moich sposobów na nie: arbuz, czereśnie, lemoniada z ogórka i oczywiście... PIWO (takie wyjątkowe mieliśmy na naszej imprezie w czasie sierpniówki - fajnie jest mieć kreatywną paczkę!)

This summer was so hot! These are my few ways for hot days: watermelon, cherries, lemonade with cucumber and of course.. BEER! (This is Kościuszkowski Beer, special for our party during long weekend in august. I love my creative friends!)

*spełniło się jedno z moich marzeń! Mam takie cudne literki od Fandoo :*
* Uffielbiam znajdować w mojej skrzynce coś więcej niż rachunki! Zaczęłam też pisać listy, takie prawdziwe, papierowe! Cudownie jest dostać odpowiedź!
*Od mojej ukochanej Maryszki dostałam przecudowny portfel - kolejne z moich marzeń się spełniło!
*No i mam też nareszcie notes od JaCięBroszę!

*My dream come true - I have got letters to my kitchen from Fandoo :*
*I LOVE found something more on my mailbox then only bills :) I started snailpail - this real letters, write on the paper!
*From my lovely Maryszka I got this bautifull wallet - next of my dream come true hihi :)
*And I have got notebook from JaCięBroszę!


Pace kreatywne - wkładałam ogórki do kiszenia, wiśnie na nalewkę i jednocześnie zrobienie samodzielnie poplamionego papieru :) no i troszkę pobawiłam się typografią :) A także zrobiłam bardzo wyjątkowe zaproszenia ślubne :)

Creative works! I made pickled cucumbers, cherries in liqueur and in this same time I made splash paper :) I plaied with letters, and I made vey special invitations for wedding :)


Hmmm... tak... to też przez to mam mało czasu :p Wreszcie po tylu latach odważyłam się nauczyć jeździć :P Mamy też bardzo dużo zdjęć, więc jest trochę zabawy.
Mój Małż w prezencie na pierwszą rocznicę ślubu podarował mi Pomnik Łodzian. Rok musieliśmy czekać aż go zamontują. Jak wreszcie się udało, to na tabliczce było napisane Weronika i Adam (zamiast Damian!!). Zgłosiliśmy reklamację i wreszcie wymienili na prawidłową kostkę. Jak ją ujrzałam zadzwoniłam do Męża z okrzykiem, że już jest. Na co mój Małż - I co? Wyróżnia się bo jest piękna, nowa i świecąca? Na co ja: Nie. Wyróżnia się, bo jest brzydka, zardzewiała i jako jedyna do góry nogami! Ale uznaliśmy, że właśnie taką chcemy, bo jest inna jak wszystkie, czyli taka jak my!
No i raz zapomniałam kluczy do domu... siedziałam przez 1,5 godziny :p na szczęście miałam słuchawki więc muzyka mnie uratowała :)

Hmmmmmmm... Yes... I need so many years to start learning driving :) And this is one of the reason, why i dont have got time :) We Have got so many photos to do on this seson :)
My husband gave me for our first anniversary a cobble pavement with our names. We had to wait one year for this. And after this year they put this cobble with Weronika and Adam (it should be Damian). We advertised it, and they changed. When I saw this new one I called to my husband and I said that there is new one! And he asked me: oh and is it so beautifull and new that stands out? And I said: no. It is dirty, rusty and upside down! But now we like it, and we dont want to change this. This cobble is different, just like we are :)
Once I forgot my keys :) And I had to wait 1,5 hour :P but fortunately I had got my headphones and music :)


A tak wygląda nasza praca :P zdjęcie robione przez Małża :)

And I look like this during my work in photo session :P Photo made by my Husband



Moje prace, ot tak sobie wiszą :p
Ohhh a u Małej Ichi trwa jeszcze wyzwanie rysunkowe! więc szybko, szybko zdążycie się jeszcze do nas dołączyć :) 
Odwiedziliśmy babcię, uffielbiamy takie śniadanka!
Chmury & burza - taaaaaaaaaakkkk! koffam! :D:D:D:D:

My works :p Just like this :) 
Ohhh! Mała Ichi makes drawing challenge! You have got two days to join us! :)
We visited our grnadma :) We love breakfast like this!
Clouds & storm - oh, yes, I love it!




Ohh ciekawe, czy ktoś wytrwał do końca :P bardzo długo mnie nie było, sporo miałam więc do nadrobienia :P A teraz spadam się uczyć więc życzę wam super weekendu :) 
Ohhhh, I would like to know, there is someone who read all this post? I know that it is soooo long :) but I wasnt here so long time ;P And now I have to start learning, so I wish all of you great weekend!



PODPIS

wtorek, 12 sierpnia 2014

challenged by Olennka ♥♥♥

Jak każdy, mam swoich idoli. Ale czy wiecie jakie to uczucie, jak jeden z nich pisze do was wiadomość: "czy zostaniesz moją inspiracją?" Dech mi zaparło, łzy stanęły w oczach i jakby czas na chwilkę się zatrzymał, gdy taką wiadomość dostałam od Olennki. W ten sposób zaprosiła mnie do zabawy, dzięki której troszkę poznacie mój proces twórczy :) 

Us everyone else, I have got few idols,  but do you know this filling, when one of them write to you: 'Would you like to be my inspiration?' I couden't breath, I had got wet eyes and time stoped for the moment, when I read this question from Olennka. She challenged me to take a part in some kind of blog hop. So I will show you my creative process :)

ALE... lubię robić wszystko inaczej, więc przygotowałam coś specjalnego :) 
BUT... I love doing eveything in another way, than othes, so I did something specjal :)








Mam nadzieję, że się rozczytacie hihi :)
I hope you can read my write :)

To była pierwsza część tej zabawy. Czas na drugą, w której przedstawię wam ludzi, którzy mnie inspirują :)
It was first part of this challange. Time for second part :) I would like to show you people, who inspiring me.

Hej! Mam na imię Marysia, znana bardziej jako Mała Ichi (tak nazywał mnie tata, jak byłam mała). Mam 26 lat i mieszkam w Łodzi. Skończyłam studia na kierunku Projektowanie Form Przemysłowych i moim marzeniem jest tworzyć zabawki. W wolnym czasie uwielbiam robić wszystko, co jest związane z rękodziełem. Lubię szyć, malować, rysować, dziergać, od czasu do czasu coś wyscrapuję. Uwielbiam maleńkie rzeczy, dlatego interesują mnie zabawki, lalki i wszelkiego rodzaju miniaturki. Fascynuje mnie tworzenie miniaturowych światów. Wyobrażam sobie wtedy, że mieszkam w jednym z takich bajkowych miejsc. Inspiracją są dla mnie baśnie, filmy i książki o tematyce fantasy. Najczęściej jednak zdarza się tak, że zobaczę jakiś przedmiot, który chciałabym mieć. Zanim go jednak kupię zadaję sobie pytanie "Czy dałabym takie coś zrobić sama?" I wtedy pojawia się u mnie chęć tworzenia.

My name is Kasia Król but most of you know me better as gurka_królowa.
I’m from Poland and I live in Zabrze -  this is my kingdom and actually my world, where creativity plays a big role. Scrapbooking is a pure madness, giving me a lot of fun :)I'm crazy about interesting colors, talking papers, and the people I met through a shared passion - for me they are driving force for action, a source of inspiration and emotional adventure fellows.I feel best in challenges that force me to think not just to cut papers. My love is journaling. I like also to make albums and to create a small forms such as tag-journal/ATC. Recently I flet an inspiration by the girls creating Project Life and must admit it's growing in my head to do the same yay! :D I like bike trips, travelling, street art, voiced and rustling words, to make other smile, long pendants, warm nights, cherries, geometrics in architecture, images of Beksiński and music, without which I can’t imagine the beginning and end of the day.

My name is Agnes but in the beautiful and enormous blog world I'm known as Marysza! If you want to know more about me and my works.. just keep on reading my blog! :)

A na koniec chciałam wam przedstawić kogoś, dzięki komu zaczęła się moja przygoda z scrapbookingiem. Odkąd ją poznałam zachciałam to robić...

W scrapbooking wsiąkłam w 2007. Nie umiem sobie wyobrazić bez niego życia. Jest odskocznią od codzienności.
Lubię przelewać emocje na papier. Zarówno te złe jak i dobre. Czuję się wtedy lepiej. Lżej. Potrzebuję tego by nie zwariować w rzeczywistym świecie. 
Doceniam ładne przedmioty. Mogą być zupełnie nieprzydatne (z pozoru) ale ja lubię na nie patrzeć. Ot tak po prostu. Kocham zapach papieru prosto z drukarni, jego teksturę i to że przyjmuje wszystko na siebie. Tego co raz stworzysz nie da się puścić w niepamięć. Surowość, czarno białość i prostość - oto co lubię.
Najlepiej odnajduję siebie w art journalingu. Mam tam najwięcej swobody. Nie ma żadnych ram. Pełna dowolność skojarzeń.
To moja pasja :) Moje marzenie  spełniło się w 2012 razem z przyjaciółką Nulką założyłyśmy SODAlicious ♥. Jestem za to wdzięczna każdego dnia że robię to co kocham.

To byłoby na tyle... :) mam nadzieję, że dzięki temu poznaliście mnie troszkę :)
And it's all... I hope you know a little bit more about me :)



PODPIS

piątek, 8 sierpnia 2014

PL #1

Ah, jak dawno mnie tu nie było! Chyba potrzebwałam chwili przerwy, a nagle zabrakło mi czasu na pisanie... Dziś wpadłam na chwilkę tylko... Chciałam się przywitać, powiedzieć, że u mnie wszystko super, że postaram się w przyszłym tygodniu troszkę ponadrabiać i poodpisywać na komentarze i maile, więc bądźcie cierpliwi hihi :)

No i chciałam wam się pochwalić, co ostatnio zrobiłam :) Dłuuuugo zbierałam się do zrobienia mojego ProjectLifa, i wreszcie się udało :)  mój pierwszy tydzień :) Ciekawe jak będzie z kontynuacją haha :) Zrobiłam go dla Artworkshop :)







Jestem bardzo ciekawa co sądzicie! hihi ;)

A tymczasem uciekam! ściskam was bardzo serdecznie i stęskniłam się za wami! Fajnego weekendu!



PODPIS

wtorek, 15 lipca 2014

weeks in photos #24 - #28

Już od jakiegoś tygodnia zbieram się do napisania tego posta i ciągle coś. Ostatnio może wiele się u mnie nie dzieje, ale jakoś tak staram się bardziej cieszyć z tego co mi życie przynosi, celebrować drobne chwile, i jakoś tak się składa, że przeglądając teraz zdjęcia z ostatniego miesiąca, zobaczyłam jak wiele się działo hihi :) Część fotek mogliście znaleźć na moim Instagramie lub na facebooku. 

I wanted to write this post a week ago, but all the time I hadn't got eoungth time. Last weeks were boring, but now I try to celebrate all moments in my life. Now whet I look on all this photos I think that it wasnt boring month :) You could see these photos on my Instagram or Facebook.



- byliśmy na weselu, gdzie było super! Szalałam w moich sercowych butkach :)
- nowe okulary. w grochy :D
- znalezione na spacerze z Małżem :)
- podróż do mamuni i sis <3

- we were on the weeding and it was great :) I danced all night in my shoes with hearts :)
- my new glasses. With dots of course :)
- we found this on the walk with my housband :)
- small trip to my mum and sis <3


- pierwszy raz fociłam sama...
- yammy!
- moje ukochane peonie :)
- uszylam 2 spódnice z tiulu, dla siebie i dla sis :)

- my first time when I was a photographer wihout my housband...
- yammy!
- I love peonies!
- I sewed 2 tiul skirts: one for me and one for my sis :)


- skromna kolekcja moich journali :)
- szalik robiony na specjalne zamówienie :) 
- hmbuksy :D
- zabawy podwójną ekspozycją :)

- modest collection of my journals :)
- scraf knitted for special order :)
- haburgers :D
- I tried to make photos in double expositions :)


- stare fotografie :)
- kombinacje kurczaka z truskawkami. Wbrew pozorom było pyszne!
- bób!
- stały problem. Który kolor wybrać?

- old photos :)
- I cooked chiken with strawberries and it was yammy!
- broad bean!
- I don't know which color I should choose...


- kawa w Poznaniu :)
- żurek w przydrożnym barze w drodze powrotnej z Poznania. Był mega pyszny!
- wspaniała zapiekanka ziemniaczana z przepisu Jamiego Oliviera - made by my sis :)
- relaks na wsi i puzzle :D

- coffee in Poznań :)
- polish "żur" in roadside bar, when we back from Poznań. It was so yammy!
- delicious potato casserole recipe from Jamie Olivier - made by my sis :)
- relax on my village with puzzles :)


- zbiory czerwonej porzeczki i czarnej agrestoporzeczki :)
- a potem trzeba było to wszystko obrać i nastawić na nalewki :)
- nie ma to jak ciepły leni deszcz, który przemoczy wracając z rynku z torbami świeżych owoców :) Uffielbiam! :D
- jak ma się pyszną herbatkę i tonę owoców, to praca nad zdjęciami od razu lepiej idzie :)

- fruit crops in the countryside :)
- then I had to cealn them and make tincture :)
- I love warm summer rain, when I came back from vegetable market with fresh fruits :)
- With tea, fresh fruits i can work with photos :)


- do szalika domówiono jeszcze czapę :)
- ja i kura. Kura, która daje mi przepyszna jaja :D
- przepyszna herbakta, którą dostałam od psiapsiuły po wycieczce na Siri Lankę i Bosskie zdjęcia :)
- moje marzenie...

- to the scraf I had to knite a hat :)
- Me with chiken. I love this chiken, becouse she gives me a lot of yammy eggs :D
- I love tea. My dear friend gave me tea from Siri Lanka. And during drinnking I viewed photos :)
- my dream...


- piwko na plaży :)
- wycieczka z moimi dziewczynami do Ajkij. I mamba :D
- nocne podżeranie i książka :)
- ognicho z kiełbaskami też było :)

- on the beach:)
- trip to Ikea with my Girls. And with Mamba :D
- eating sweets at nigth. And book :)
- fire and sausages :)

I to byłoby na tyle. Ciekawe czy ktoś jeszcze jest i to przeczyta :)
It is late, so I would like to know , there is someone?

Dobrej nocki :*
Good night :*


PODPIS

środa, 9 lipca 2014

poznaniowelove

Tak to się jakoś poukładało, że w tamtym tygodniu wylądowaliśmy w Poznaniu. Co ważne, ani ja, ani Małż nigdy Poznania nie zwiedzaliśmy, więc oboje byliśmy bardzo ciekawi :) I zakochaliśmy się od pierwszych sekund... Byliśmy tylko 1 dzień i 1 noc... niecałe 24 godziny, ale wystarczyło...

Last week we were in Poznań. Me and my husband visited the city first time, and we are tottaly in love now! We were only one day and one night, less then 24 hours, but it was enough...




 Spotkaliśmy się z Kasią (Malska - tą od pięknych kartek). Znamy się przez bloga, często rozmawiamy :) to takie cudowne można wreszcie spotkać się z kimś w 4 oczy!
We met with Kasia (Malska - she makes so nice postcards!). We met by our blogs and we talk very often. I love the moment, when I can meet in real live with someone :)


Poznań to cudowne miasto. Choć dla mnie to takie dziwne, że w środku miasta płynie rzeka! A parę kroków dalej jest wielkie jezioro. 
Poznań is beautifull city. But for me it is a little strange, becouse in the center is the river and very big lake! In my city there isn't any river or lake!




Kasia <3


Streetart :D


Włóczyliśmy się trochę pomiędzy małymi i większymi uliczkami, zauroczeni architekturą...
We went for a walk. All architecture is amazing!








A na koniec poszliśmy na kawę i przepyszne ciacho do Lavendy :)
Before back home, we went for a coffee and cake to Lavenda :)


I to na tyle. W sumie nie robiliśmy za dużo fotek. Poznań jest taki pomiędzy Krakowem a Wrocławiem. Z całą pewnością jest na liście moich ulubionych miast w Polsce i wrócę tam! Musze zrobić jakiego Travel Journala z tej naszej wyprawy :)
And it's all. I don't know why, but we didn't make a lot of photos. Poznań for me is the city like Kraków or Wrocław. Now Poznań is on my list with my favourite cities in Poland. I am sure that I will come back! I have to make a Travel journal now :)





PODPIS

wtorek, 8 lipca 2014

hot. too hot...

Chciałam wam dziś napisać posta. Wczoraj też. Ale jak dla mnie jest za gorąco! Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, a mam milion rzeczy do załatwienia... Zawsze się tak w tym życiu układa... Dlatego piszę do was tylko kilka słów, że u mnie wszystko ok. W tamtym tygodniu byłam w Poznaniu i na wsi i było cudownie. Dziś od tego gorąca mam migrenę i chyba powoli się topię :) Ściskam was mocno!

I wanted to write a new post, but now there is too hot for me. I can't do anything, but I have got a lot of things to do :( I write to you these few words, becouse everything is fine :) Last week we went to Poznań and to my mam and sis, and it was really great week :) Today it is too hot, I have got headache and porpably I drown out... Kiss you guys!



PS. Przypominam wam o wyzwaniu :) >klik kilk<
PS. Do you remember about my challenge?? >kilk kilk<




PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...