wtorek, 23 czerwca 2015

...

Dziś był ciężki dzień. ..
Ja juz nie mam mojego idola, więc z każdą informacją, jakie mamy dziś święto,  ja miałam łzy w oczach... ale mam wspomnienia. Masę wspomnień i dziś nimi żyje :)

Ale też przede wszystkim... tym, że 3 lata temu był nieprawdopodobnie szczęśliwy i cudowny dzień.... i to wspomnienie sprawia, że się uśmiecham!

Trzeba zawsze potrafić znalesc powód do radości,  choć nie zawsze jest to łatwe...

sobota, 16 maja 2015

HI!

Witajcie kochani!
Nie było mnie tutaj całe wieki! Ale ostatnio zrobiło mi się niesamowicie miło. Otóż dostałam kilka wiadomości, co słychać u mnie, bo całkowicie zninkęłam i się martwicie. Bardzo się wzruszyłam, bo to naprawdę niesamowite, że ktolkwiek zauważył moje zniknięcie! 

Hello Everybody!
I weren't here for a looong time! But it was so nice of you, when I got few messages with question how am I. I disappeared, and you worry about me. honestly, I shrugged out! It is amazing that you noticed that I don't write, put photos etc.




U mnie wszystko ok. Jestem teraz w Niemczech w delegeacji. I niestety mam problem z internetem... Na szczęście to ostatni tydzien i wracam. Na miesiąc. Pracuję teraz przy takim projekcie, więc ciągle jestem w delegacji. Ale nie ma tego złego, zdobywam doświadczenie i jest to dla mnie niezła lekcja życia, a jak wiadomo, takich nigdy za wiele. 

I am fine. Now I am in Germany, in business trip. Unfortunately I have got big problem with internet... Fortunately, this is my last week here. For one month I back to Poland. I work in a project, so all the time I am in business trip. But for me it is not so bad, I get an work experience, and also it is very good life lesson, and like everybody knows, never too much this kind of lessons. 



A zatem, co u mnie?
  • szczerze mówiąc znudził mi się troszke blogowy świat, a właściwie nie sam świat, a to że jakoś tak się porobiło, że są same kółeczka wzajemnej adoracji, a mnie jakoś sie tak zabardzo to nie podoba.
  • próbuję zrobić sweter. Zielony. Albo bardziej turkusowy? Właściwie już go skończyłam, ale był za duży, i teraz jestem w połowie i nie mogę dokończyć!
  • zaczęłam czytać po angielsku - i jestem z tego bardzo dumna!
  • urosły mi włosy!
  • tęsknię za pysznym polskim jedzeniem. Tutaj jest okropne! I herbatą - a tutaj jest nie do picia!

So, what am I?
  • honestly, bogging world now is a little bit boring for me. I see that there is a lot of mutual admiration circles. I don't like this.
  • I try to finish my sweater. Green one. Or, maybe more turquoise? I finished it once, but it was too big, so now I am doing it one more time, and now I done half of it and I can't finish!
  • I started read English books. And I am proud of myself!
  • my hairs are now longer!
  • I really miss for Polish food! Here it is awful. And tea - this one here is not to drink!




Kisses!




PODPIS

niedziela, 18 stycznia 2015

my little word

 Dwa lata temu moim mały słówkiem była: KREATYWNOŚĆ - bardzo mi pomogło, bo nauczyłam się szydełkować, zrobiłam swoje pierwsze scrapy i art journale i ogólnie znalazłam źródło artystycznego wyżycia się. 

Two years ago my little word was: CREATIVITY - and it helped me so much. I started crocheting and knitting, I made my firts scrap and art journal.I found the way of artistic self-realization.

W zeszłym roku moim mały słówkiem było: ORGANIZACJA - wyszło tak trochę średnio haha, aczkolwiek przez cały rok z tyłu mojej czaszki to słowo latało i starałam się coś z tym zrobić :)

Last year my little word was: ORGANIZATION - hmmm and I realized it not completly haha. But during all year I heard this word in my head and than I tried to do something with organization of my time and life.




A na ten rok, moje małe słówko to: RÓWNOWAGA. Wiąże się troszkę z organizacją, więc jakby o kolejny rok chciałabym sobie przeciągnąć pracę nad zorganizowaniem swojego życia. Chciałabym znaleźć równowagę między pracą a życiem, pomiędzy wszystkimi moimi pasjami, bo ciągle muszę dokonywać wyborów: szydełko czy druty, scrapowanie czy fotografia, książka czy blog itd, itd. Mam nadzieję, że próba odnalezienia równowagi między tym wszystkim spowoduje, że będę spokojniejsza i bardziej szczęśliwa :)

For this year my little word is: BALANCE. (Hmmm english name of this world is much prettier :)). It  is similar a little to organization, so I hope, that it help me work on organizing my life. I would like to find balance between my work and my life, between all of my passions, becouse all the time I have to choose: crocheting or knittng, scrapbooking or photography, book or blog, etc,etc... I hope that this try to find my balance makes me more calmer and happier.



A tak wygląda pierwsza strona w moim plannerze.
Bardzo spodobało mi się fajne prowadzenie plannera, więc w tym roku zamierza też tak swój prowadzić. Bardzo zmotywowało mnie udział w zespole DT ProjektPlanner :)

This is first page of my planner. I love filofax, so this year I would like to tring it. My motivation will be my part of ProjektPlanner DT.





A jakie jest wasze słówko na 2015???
Ściskam i życzę wam wszystkiego dobrego w Nowym roku!!!

PS. A ja dziś nie czuję się najlepiej więc zostaję w łóżku. Z książką i termoforem. I z gorącą herbatą z miodem i cytryną :) 



Witch word is yours for 2015???
I Wish you a happy new year!

PS. I don't feel very good today, so I stay in bad. With book and hot water bottle. And with hot with lemon and honey.

niedziela, 28 grudnia 2014

My Christmas :)

Po raz kolejny witam się z wami słowami, ależ dawno mnie tu nie było! Mam jednak nadzieję, że mi wybaczycie i zrozumiecie,  że ostatnio mam mało czasu... Nie chcę pisać postów na odwal, więc wolę wcale nie pisać  :)

A teraz do rzeczy :) Chciałam się z wami podzielić kawałkiem moich świąt :) 

Nie wiem jak jest u was, ale dla mnie Święta są szczególnym czasem. Jakoś mnie wtedy zmuszają do myślenia i pewnej refleksji. To już kolejny rok z rzędu kiedy przytrafiło mi się kilka złych rzeczy. Ale w te Święta (szczególnie w drugi dzień, w Świętego Szczepana, I Męczennika) jakoś inaczej na to patrzę. To że ktoś odchodzi z mojego życia, wcale nie znaczy, że już go przy mnie nie ma. Zaczynam rozumieć sens naszego istnienia, dzięki czemu może i jest mi troszkę lżej. Z tym, że człowiek, jest tylko człowiekiem, i mój egoizm przez większość czasu jakoś nie pozwala się pogodzić z taką stratą... Z jednej strony w święta tęsknię najbardziej, ale z drugiej właśnie w tym czasie pojmuję, że może o to w tym wszystkim chodzi, o to by żyć pełnią życia i by zapracować sobie na to lepsze drugie życie. 

No ale koniec ze smętami, chciałam się tylko z wami podzielić taką moją małą refleksją. Myślę, że wśród was jest bardzo dużo osób, które przeżywają to co ja i doskonale mnie rozumieją... Oczywiście przemyśleń miałam więcej, ale resztę zostawię już dla siebie :)

A w skrócie moje święta wyglądały tak:


Littlewood uszczęśliwiła mnie takim przepięknym napisem, który idealnie pasuje do naszego zdjęcia na drewnie i mojego ukochanego renifera (który w sumie stoi cały rok:P)


Niestety w tym roku nie udało mi się zrobić świątecznych kartek, zrobiłam tylko jedną na wyzwanie ArtPiaskownicy...




 Łódź w tym roku jest wyjątkowo pięknie przystrojona, choć akurat trafiłam na miejsce, gdzie nie wszędzie paliły się światełka :)


Bombka z początku lat 70 - moja ulubiona! Takie oto perełki dostałam od babci :) Uwielbiam takie stare bombki!


Pakowanie prezentów...


No i czas świąt! w przerwie między jedzeniem, piłam herbatkę i robiłam na drutach :)Tu akurat powstają rękawiczki, choć tą sprułam, bo jednak mi się nie podobała :P


Prezenty od mnie dla Małża i Sis :)
Nasze portrety zrobione przez naszego przyjaciela :)



I zabaweczka dla mnie hihi :) 



A kawa w świątecznej zastawie z moją siostrą smakuje najlepiej!


Jak widać u mnie było dość spokojnie :) Wracam teraz do drutowania :) Uświadomiłam sobie, że ostatnio stworzyłam dość sporo rzeczy, a jeszcze więcej mam w planie, więc powoli postaram się pokazać to co zrobiłam :) ciekawe czy wam się spodoba :)

A jak minęły wasze święta? Mam nadzieję, że w przerwie między jedzeniem i prezentami był czas na drobne przemyślenia i na modlitwę, bo w końcu te Święta to coś więcej niż tylko prezenty, światełka i kawa :P

Dobrej niedzieli!



PODPIS

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołaju!!!

W tym roku (chyba) byłam grzeczna! Dlatego jest kilka rzeczy, które są na mojej liście życzeń. Wiem, że jesteś bardzo zapracowany, więc żeby było Ci łatwiej po prostu Ci napiszę co bym chciała :) I tak wiem, że masz w sobie magię i w Święta mnie zaskoczysz hihi :) AAAAaaaa już nie mogę się doczekać!

Ok, wiem, że nie masz za wiele czasu, więc się streszczam :)

Bardzo chciałabym odrobinę przemeblować mój salon, więc przydałby się jakiś fajny plakat, a ponieważ ja uffielbiam takie jelenie w swetrach... KLIK klik.
Wiesz doskonale, że jestem miłośniczką drewna i wszystkiego co drewniane, a z zawodu jestem też poligrafem, więc wręcz powinnam mieć taką czcionkę drukarską od Littlewood!!!


No wiem! Mam sporo kubków, ale te są takie cudowne!!!! I taki jakby z papieru!!!
Hmmm.... Miętowy garczek i waga, chyba nie potrzebuje uzasadnienia :D

Duże druty do skarpet! :) powoli zaczynam je ogarniać, ale przydałyby się takie troszkę większe rozmiary :D
lub


U mnie w domku jest już tradycją, że przynosisz każdemu książki, więc w tym roku chciałabym pierwszą część serii Jo Nesbo:)
A na pobudzenie mojej kreatywności WreckThisJournal, o którym marzę już nie wiem od kiedy!!!Wyszła, teraz polska wersja, ale ja chyba wolę angielską :D
Jako HERBATOholiczka chciałabym też koszulkę Klik klik.
Moje niedawne odkrycie, na którego punkcie warjuję! DREWNIANY pierścionek od NORDWOODrings. Po prostu każdy jeden jest niesamowity!!!!

Wiem Mikołaju, że moja lista jest dłuuuuga, no ale cóż marzenia po coś są hihi :) 
Ściskam Cię i do zobaczenia niedługo!





PODPIS

niedziela, 30 listopada 2014

B-day!

Yhhh, ehhh, iihhh... Był sobie taki dzień, dzień listopadowy, w którym przyszłam na świat. Jak się rodziłam to była wielka śnieżyca, stąd chyba tak bardzo kocham śnieg. Bozia chyba troszkę mnie lubi, bo przez większość moich urodzin z dzieciństwa, pierwszy śnieg spadał właśnie w tym dniu :)

Tegoroczne urodziny były jednymi z najbardziej wyjątkowych do tej pory (choć w tym roku śnieg nie spadł)!!!! Przekonałam się jak bardzo wyjątkowych i niesamowitych przyjaciół mam! 

Wychodzę z pracy, patrzę, że za rokiem leci masa boniek, takich mydlanych. Myślę: rety! jak cudownie! dzieciaczi się bawią! A tu! wyskakują moje przyjaciółki w prześmiesznych okularach, z pomponami, sypią confetti, trzymają babeczkę z świeczką i śpiewają STO LAT na całe gardło! Łzy stanęły mi w oczach! Dziewczyny porwały mnie na obiad - na przepyszne naleśniki. Tak się stanęło, że bardzo długo się nie widziałyśmy, więc cudownie było je zobaczyć! 

Później czekało mnie jeszcze kilka spraw do załatwienia, więc spotkanie musiałyśmy szybko przerwać :( Do domu wróciłam dość późno, i tu nagle domofon, a tu przyszła druga część znajomych! Przemiła niespodzianka!!! 




Zobaczcie jakie cuda dostałam!
Planner i kartkę w gorszki zrobioną specjalnie dla mnie dostałam od Kasia - nie ma JESZCZE bloga, ale mocno ją do tego zachęcam, ale zapraszam was na jej instagram: Kasierzyna.
Kwiatucha i kartkę z aparacikiem zrobiła przeuzdolniona AsiaMajstruje.
Domowej roboty winko od Darii :* już nie mogę się doczekać aż spróbuję hihi :D
Mini tarka od Paci - kochana cudownie się stało, że akurat w moje urodzinki byłaś w PL i to Ty byłaś moim ogromniastym prezentem hihi :D
Mała karteczka i reszta niesamowitych rzeczy od moich dziewczyn, czyli Mała IchiAsiMoniszki ( od Moni dostałam jeszcze coś, ale temu czemuś chciałabym poświęcić oddzielnego posta hihi :D) i Kasi :) Dziewczyny jesteście niesamowite! Sprawiłyście mi masę frajdy!




I tak, żeby nie było że nic nie robię :P Mam kilka robótek pozaczynane, chciałabym w tym roku tez przygotować December Daily 2014, mimo, że ten z tamtego roku nie jest jesszcze gotowy, ale nie wiem czy się wyrobię... Baaaaardzo chciałabym mieć więcej czasu, żeby pokończyć wszystkie robótki i pochwalić się efektami ehhh... :P



Życzę wam miłej niedzieli :) może uda mi się poodpowiadać na komentarze :) a tym czasem... czas na rosół :D

Kissssyyyyy :*

PS. Dzięki, że jesteście, mimo, że mnie nie ma :*





PODPIS

sobota, 15 listopada 2014

Weekend

Powlony weekend. Z kubkiem kawy probuje zrobic sweter, bie wiem juz po raz ktory do niego sie zabieram. ..  a moj Malz z bratem robią prazoki, taka łódzka potrawa za ktora ja specjalnie nie przepadam hihi :p

Tak sobie pomyslalam..  nie wiele osob mi potrzeba do przekroczenia magicznej liczby 500 na moim facebookowym funpage i do przekroczenia 700 obserwujacych na instagramie (linki znajdziecie w groszkach po prawo). Zatem... jak przekrocze te dwie magiczne liczby to cos specjalnego dla was przygotuje :)

Po raz puerwszy pisze z komórki wiec nie bardzo mam mozliwosc czegokolwiek edytowac (albo po prostu nie umiem:))

A tymczasem! Milego weekendu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...