poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Rain

Jak wiecie od niedawna należę do DT Art Piaskownicy. Ostatnio miałam swoją premierę i wymyślałam dla was kolory, w których należy przygotować pracę. Od zawsze uwielbiam ilustrację, obrazki, rysunki, i potrafię siedzieć godzinami w internecie w poszukiwaniu jakiś fajnych grafik. Z tegoż też powodu inspiracją do wyboru kolorów była dla mnie ilustracja Pilipo Giordano:


Nasz kwiecień jest dość deszczowy, więc myślę, że z tematyką wpasowałam się idealnie :)
A oto co ja wykonałam na to wyzwanie:


Zrobiłam pokrowiec na kubeczek i wyhaftowałam moje miasto :)

Do zestawu dorobiłam podstawki :)



Myślę nad wyprodukowaniem całej serii tego typu kubeczków :) 

Kubeczek ten i podkładki są do sprzedania - DaWanda :) możliwość zamówienia samego kubeczka, samych podstawek lub zestawu - podstawki + kubek :) W razie pytań proszę o kontakt: wmierzynska@yahoo.pl

A wielkimi krokami zbliża się weekend majowy :) macie jakieś szczególne plany? Ja, jak co roku, spędzę majówkę na wsi, wraz z gromadką znajomych :) ojjjj będzie się działo!!! :D




PODPIS

piątek, 25 kwietnia 2014

światło

Światło. Teraz jak przyszła wiosna, dzień jest dłuższy i słońca jest więcej, wiele osób zauważa jak bardzo pozytywnie wpływa na samopoczucie. Coś w tym jest... Światło jest niezwykle ważnym elementem we wnętrzach. Wiem, wiem, zaczynam brzmieć jak jakiś architekt wnętrz, czy coś takiego, a nie mam z tym nic wspólnego haha :) ale lubię urządzanie wnętrz i ostatnio sporo o tym czytam. Każdy z was na pewno zauważył nie raz, jak bardzo fajny pokój łatwo zepsuć nieodpowiednim światłem... Niestety my w całym mieszkaniu mamy fatalne oświetlenie. Powoli staram się z tym walczyć. Zaczęłam od zmiany firanki (kto nie widział: klik klik) i już jest dużo lepiej, cały pokój jest o wiele jaśniejszy, więc jest dużo przyjemniej :) 

A dziś o świetle, gdyż niedawno mój Małż zrobił sam przecudowną lampę! I dziś chciałam się nią pochwalić :) Bardzo, bardzo temu znaleźliśmy gdzieś kiedyś taką w internecie, pomysł gdzieś schowaliśmy do szufladki i tak czekał :) Aż nastał przełomowy moment i Małż zrobił lampę :) Jest cudowna i dość duża, daje prześliczne światło, więc wieczory są zdecydowanie przyjemniejsze :)

Lampa wykonana jest z ogromnego balona po winie, wypełniona korkami. Wybraliśmy biały, prosty abażur, żeby nie rozpraszał :) Daje bardzo ciepłe światełko.


Lampa stanęła obok mojego kąta do dziergania :) Miała tam stać chwilowo, ale z każdym dniem stwierdzam, że pasuje tam idealnie :)






A tak wygląda wieczorem gdy jest odpalona :)


Życzę wam miłego weekendu i przypominam wam o moim fotowyzwaniu, zostało jeszcze kilka dni :) Jestem bardzo ciekawa waszych interpretacji, więc śmiało :)







PODPIS

wtorek, 22 kwietnia 2014

odkrycie roku!

Święta minęły tak szybko, że nie wiadomo kiedy! Pierwszy raz organizowałam u siebie święta, i troszkę się tym stresowałam... Na szczęście ze wszystkim się wyrobiłam i wszystko wyszło bardzo fajnie :) Mimo, że przygotowanie takich świąt kosztuje wiele pracy - generalne porządki, mycie okien, gotowanie, pieczenie, żeby było ładnie i przyjemnie, to warto :) Uśmiech najbliższej rodziny przy stole, przy białym obrusie jest niesamowitym wynagrodzeniem :)

Generalne porządki doprowadziły do odgruzowania naszego niewielkiego balkonu, z którego w sumie do tej pory nie korzystaliśmy. Siedzę właśnie na nim, z laptopem na kolanach - Bogu dzięki za wifi i bezprzewodowe komputery! :) Balkon wychodzi na piękny park, więc właśnie prześlicznie mi ptaki śpiewają, a zieleń aż kuje w oczy :) Jest pięknie! A trawnik usiany jest milionem stokrotek :) I pomyśleć, że mieszkam w sumie prawie w centrum miasta... :) 

Dziś chciałabym opisać wam o moim odkryciu roku 2014 :) Myślę, że to dobra pora, żeby się tym z wami podzielić, choć myślę, że dla większości, nie jest to jakieś super odkrycie :) Otóż, od jakiegoś czasu na śniadanie jem kaszę jaglaną :) Od jakiegoś czasu miałam troszkę problemów z żołądkiem. Bolał mnie i ciągle czułam się ociążała... Nie znoszę leków, a wieżę w uzdrawiające działanie różnych produktów. I znalazłam właśnie kaszę jaglaną. Poczytałam o niej i ma tyle wspaniałych i cudownych właściwości, że zaczęłam ją jeść. Poza tym, że reguluję pracę CAŁEGO układu pokarmowego , to ma działanie energetyzujące i zawiera miliony witamin i minerałów - w tym witaminy z grupy B, które działają antyrakowo. Jestem w grupie bardzo wysokiego ryzyka zachorowania na raka, muszę jakoś walczyć o swoje życie, bo lekarze mają mnie w nosi. Jak proszę o badania i opowiadam o historii chorób w mojej rodzinie, lekarze wręcz mnie wyśmiewają z głupim uśmieszkiem - "po co to pani? I tak pani zachoruje!" Ogólnie większość lekarzy w ogóle nie zna witamin B, ani ich działania. A jak już znają, to twierdzą, że są złe dla nas i powinniśmy ich unikać. Jest to celowo wprowadzone mącenie przez korporacje farmaceutyczne, które upadłyby gdyby nie produkowały chemii na raka... 

Ah, ale odbiegłam od tematu troszkę :P Polecam wam posta, któego znalazłam przypadkiem, napisanego przez dietetyka, który lepiej się zna na działaniu kaszy niż ja :) GOTUJ ZDROWO :)

Minusem kaszy jest to, że potrzeba troszkę czasu na jej przyrządzenie... ale znalazłam na to rozwiązanie :) Gotuję pół gara kaszy i potem odgrzewam w małych porcjach, co zajmuje raptem pare minut. A najcudowniejsze w kaszy jest to, że można ją zjeść ABSOLUTNIE ze wszystkim! Na słono, na słodko, na ostro, jako placki, zrobić z niej ciasto albo użyć jako farsz do naleśników. Ogranicza nas tylko wyobraźnia :) Musicie wiedzieć, że jestem dość wybredna jeśli chodzi o jedzenie i nie lubię bardzo wielu produktów, ale odkryłam już jak przygotować taką kaszę :)

MÓJ PRZEPIS:
Gotuję kaszę w żeliwnym garnku, wsypuję ok szklanki i na początku prażę - czyli gotuję na sucho. Zacznie pachnieć orzechami :) W tym czasie gotuję wodę, i wrzątkiem przemywam kaszę 2-3 razy. Następnie zalewam mlekiem, tak aby mleko było nad kaszą. Dodaję trochę (z pół łyżki) masła i 2 łyżki miodu. Gotuję pod przykryciem przez 20 minut. W trakcie dolewam trochę mleka lub wody. I w sumie kasza gotowa. Następnego dnia przekładam do małego garczka, zalewam wodą i gotuję, aż woda odparuje :) Ja osobiście wolą bardziej rzadką kaszę :)



Do tego dodaję cynamon, czasem trochę cukru waniliowgo, rodzynki, żurawinę i jabłko :)


I gotowe! :)

Oczywiście dodatki są dowolne, mnie bardziej smakuje na słodko i z jabłkiem :) 

Odkąd zaczęłam ją jeść czuję się dużo lepiej, problemy z żołądkiem się skończyły i mam o wiele więcej energii. Po prostu to czuję. Jest bardzo syta, więc taki garnek starcza mi na 4-5 dni :) 

Ehhh znowu się rozpisałam :P
Ściskam i miłego dnia!



PODPIS

piątek, 18 kwietnia 2014

o.r.g.a.n.i.z.a.c.j.a.

Przypadkiem bardzo się dziś rozpisałam :) I troszkę uzewnętrzniłam :) Mam nadzieję, że długi tekst was nie zniechęci i dotrwacie do końca :)

ORGANIZACJA to moje słowo na ten rok. Jest kwiecień, więc postanowiłam podzielić się z wami jak mi tam z tą organizacją idzie :) Musicie jednak wiedzieć, że jestem osobą, która ubóstwia przekładać wszystko na potem, i robić co się da absolutnie na ostatnia chwilą. I niestety to nie ułatwia. Ale kto mówił, że będzie łatwo? Wybierając to słowo byłam świadoma, że wiąże się z pracą nad samą sobą :) Początki były ciężkie, ale jakoś już idzie mi to coraz lepiej :)

Zaczęłam od prostego kroczku: kupiłam sobie wymarzony kalendarz, żeby mieć gdzie wszystko notować i układać co i jak :) Potem zaczęłam wyznaczać sobie takie małe cele. Moja sytuacja mieszkaniowa jest troszkę skomplikowana, ale mamy gdzie mieszkać, mieszkanko jest całkiem spore, więc nie ma co marudzić :) Ale też jest koszmarnie zagracone! Całe tony rzeczy, które tylko zawalały każdy kąt. Do tego ustawienia mebli w 100% niefunkcjonalne, o wszystko trzeba się potykać... Przez kilka miesięcy nie mogłam zebrać się, żeby cokolwiek z tym zrobić. Przekładałam wszystko z kąta w kąt, siadałam na kanapie, i czasem aż płakałam. Czułam się strasznie przytłoczona i dosłownie zagracona. Miałam wrażenie, że te wszystkie rzeczy leżą na mojej głowie. Bardzo mnie to dołowało.

W tym roku organizujemy święta u nas, po raz pierwszy. Była to doskonała motywacja. Zaczęłam o wyznaczania sobie po kolei celów - jeden dzień, jeden cel. Oczywiście, każdy cel odkładałam na następny dzień. Ale... Myślałam cały czas o danym celu. Męczyło mnie to bardzo. Aż w końcu się zmotywowałam. Zrealizowałam pierwszy cel. 

Uczucie satysfakcji, które przypłynęło po realizacji było niesamowite. Satysfakcja, zadowolenie i lekkość. Wreszcie spadł ze mnie ten ciężar. No i piękno. Bo wreszcie odgraciłam mały fragmencik, i odkryłam piękno które w tym kącie było zabite. Te uczucia, mnie bardzo zachęciły i zmotywowały. Przy każdym kolejnym celu nie myślałam, że czeka mnie ciężka praca i wiele godzin roboty, tylko o tym, jak cudownie będę się czuć, jak już to zrobię. I tak kąt po kącie. Pokój po pokoju. Okno, po oknie. I udało odgracić się całe mieszkanie. Jest teraz bardzo przytulnie, ładnie, świeżo, lekko i czysto. 

Zachęciło mnie to bardzo. Nie odpuszczam. Ciągle wyznaczam sobie dalsze cele, i teraz mam motywację, żeby je realizować. Czuję się, również o wiele lżej, nie jestem już przytłoczona i zdołowana. A wiadomo lepsze samopoczucie, to i żyć się chce! 

Phi! Mało tego, zauważyłam, że moja motywacja i zawzięcie zachęciły do pracy mojego kochanego Małża, który bez żadnej mojej namowy sam brał się do roboty i bardzo mi pomagał :) Do tego zrobił jeszcze prześliczną lampę (pochwalę się nią po świętach). 

Jednym z moich celów było zrobić firankę. Tzn uszyć ją :) nigdy nie szyłam firanki, więc było to dla mnie wyzwanie. Efekt końcowy może nie jest zachwycający, ale mnie się bardzo podoba. Uwielbiam krótkie firanki i taką mam. W przyszłości chciałabym jeszcze uszyć zasłonki. 

PRZED:


PO:


(zdjęcia niestety robione pod światło, więc szału nie ma :P)

Wcześniej rzadko odsłanialiśmy rolety, bo firanka była tak gruba i ciężka, że i tak mało światła wpadało. Zasłaniała piękne storczyki.
Teraz (może tego nie widać), wpada masa światła, więc aż nie chce się siedzieć przy zamkniętych roletach! Widać piękne kwiatki ( i troszkę pierdułek hihi :P ale nie mamy półek, żeby je tam wcisnąć;P)> Jedyny minus to, to że będę musiała często okna myć, bo brudne od razu będzie widać haha :) A mieszkamy blisko ulicy, więc po kilku opadach już widać... :)


***

Kochani!
Z okazji nadchodzących, tych najbardziej wyjątkowych świąt,
życzę wam:


Aby te słowa były w was i aby zaświeciły w waszych serduszkach najmocniej jak się da :) 
Aby w waszych serduszkach był zmartwychwstały Jezus, który wam, będzie świecił :)

Kareteczka od Malskiej (FB) :)


I pamiętajcie, aby w te święta też chwilkę odsapnąć od codzienności :)


PODPIS

środa, 16 kwietnia 2014

wish list

To był bardzo męczący, ale i fajny dzień :) Robiłam dziś taką małą, ale bardzo wyjątkową sesję zdjęciową :) Na razie nie mogę więcej zdradzić hihi, ale już niedługo pochwalę się efektami :) 

Jakiś czas temu odkryłam Westwing i muszę przyznać, że bardzo pochłonęła mnie ta strona! Ma masę pięknych rzeczy!!! No i w ramach mojego relaksu przygotowałam taką moją małą wish listę hihi :P Ah uwielbiam myśleć co by tutaj wsadzić do mojego mieszkania :) Jest ono jeszcze przed remontem, do końca jeszcze nie mam pomysłu jak ma wyglądać ostatecznie, więc lubię grzebać w stylach, mieszać je, dobierać różnokolorowe dodatki :) Zawsze wtedy sobie wyobrażam, jakby to wyglądało, i gdzie bym co postawiła... 


KOCHAM takie fikuśne buteleczki o dziwnych kształtach :)
Różnych butelek to mam już całkiem sporo, ale takich butelek nigdy za mało :P
TA pasowałaby do przedpokoju...



Ah Misa na owoce do salonu...



3 takie buteleczki - w sam raz do łazienki... taaaaaaaaakkkk...
Albo na przydasiową półkę na jakieś guziki albo inne koraliki :)



MARZĘ od nie wiem kiedy!
W salonie wyróżniłabym na jakimś wyjątkowym miejscu...


Do kuchni, jako wieszak na moje ściereczki :)



Na punkcie tego kosza oszalałam!
Taaaakkkk... trzymałabym w nim moje włóczki :D



Doniczka na jakieś ziółka - bazylię czy oregano, albo jakiegoś kaktusopodobne coś?



Ok. Mam słabość do wszystkiego co szydełkowe... :P






Dywan do przedpokoju :D



Na kwiatki na balkonie, który będę urządzać w najbliższej przyszłości.







SzydełkoweLove


...i FoloweLove <3


Kurde tych rzeczy znalazłam duuuuużżżżżżoooo więcej, ale kto by aż tyle chciał oglądać?? :p
To na tyle :) miłego wieczoru :) 


PODPIS

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

photo challenge No5

Wiem, że dawno nie pisałam, ale byłam ostatnio troszkę zajęta i ciężko mi było znaleźć czas... Obiecałam też już bardzo dawno temu temat nowy wyzwania i jeszcze go nie podałam... Nie zdążyłam przygotować odpowiednich zdjęć, zatem postanowiłam dać wam teraz inny temat, a potem wrócę do tego, który miał być teraz :)

Nie pisałam, bo pochwalę wam się, że w tym roku po raz pierwszy organizuję u siebie Święta :) Jest to dla mnie bardzo ważne i bardzo się cieszę, że zbiorę u siebie całą rodzinkę :) Ostatnimi czasy myłam okna i robiłam dokładnie porządki :) można powiedzieć, że wszystko już ogarnięte (zostały 2 okna, ale nie umyłam ich przez deszcz :)), więc jestem z siebie bardzo zadowolona :)

Powracając do nowego tematu... Nie będzie on zbyt łatwy, ale kto mówił, że ma być łatwo? 
Nowy temat to:  Ilustracja {illustration}.

Już wam tłumaczę o co chodzi :) Możecie zrobić zdjęcie fajnej grafiki znalezionej w gazecie, jakiegoś graffitti znalezionego gdzieś na ścianie, może sami rysujecie? Albo może to być fotka obrazka namalowanego przez waszego brzdąca - te chyba są najbardziej wdzięczne :) Zatem z jednej strony temat jest trudny, ale z drugiej, mocno inspirujący :) 

Ja od zawsze chciałam i lubiłam rysować. W moich żyłach płynie artystyczna krew. Wiele, wiele razy już się przymierzałam do rysowania, ale po jednym obrazku się zniechęcałam... zresztą, teraz jest podobnie... ale ostatnio wykonałam dwa obrazki :) i właśnie one będą moją fotką jako inspiracja :) Choć Ci co mnie obserwują na instagramie, już je widzieli ;) 




Wiem, wiem, takie bazgrołki :)
Ale ja uffielbiam, takie mazanki :) i tak sobie wymyśliłam, że zacznę od rysowania miast z mojej głowy :)
Jestem bardzo ciekawa czy wam się spodobają te mazgaje :P



 A zasady są jak poprzednio:
  • w wyzwaniu może wziąć udział KAŻDY!!! wystarczy dodać linka z odnośnikiem do zdjęcia. Osoby nie posiadające bloga, również mogą brać udział w zabawie, zdjęcia można wstawić na facebooku czy na flickerze,
  • biorąc udział w wyzwaniu wstaw w pasku bocznym banerek z odnośnikiem do posta z wyzwaniem,
  • starajcie się odwiedzać i komentować inne blogi - umożliwi to poznanie innych interpretacji tematu i często również poznanie innych, bardzo ciekawych blogów,
  • nie ma znaczenia jakiego sprzętu użyjecie do zrobienia zdjęcia, czy będzie to telefon, zwykły aparat czy profesjonalna lustrzanka. A może stary zenit? czasu jest sporo więc zdążycie wywołać zdjęcie :) Ważne aby zrobione zdjęcie było "świeże", czyli nie wygrzebane gdzieś sprzed roku, a zrobione specjalnie pod temat wyzwania. W końcu tego typu zabawy mają służyć rozwojowi naszej kreatywności :)
Banerek do pobrania:


Czasu macie całkiem sporo, bo aż do 30.04.2014 r.
Jestem baaaaardzo ciekawa co wymyślicie w związku z tymi ilustracjami :) Pamiętajcie o światełku i o kadrach :) No i traktujcie ten temat dość swobodnie :) jeśli widzicie coś innego pod tym hasłem, niż to co zaproponowałam to dawajcie śmiało :) Ja bardzo lubię wszelkie obrazki i ilustracje, więc już nie mogę się doczekać waszych interpretacji hihi :)

UWAGA!!!
Wprowadzam też małą nowość :) postanowiłam rozszerzyć działalność mojego wyzwania o Instagram :) Wystarczy dodać taga: #fchwegrochy lub #fotochwegrochy i wspomnieć o mnie w opisie, żeby było wiadomo o co chodzi :)


PODPIS

czwartek, 3 kwietnia 2014

dziiiiiiikość.

Jakiś czas temu wygrałam wyzwanie artjournalowe dla SODAlicious. Nagrodą był udział jako gościnny DT :) temat to DZIKOŚĆ :) A to moja dzika praca:





Taka troszkę zwariowna hihi :)
Zdjęcie było zrobione w czasie przygotowań do mojego ślubu :)

A może ktoś z was ma ochotę dołączyć do wyzwania???
Zapraszam serdecznie :)

***
Jutro ostatni dzień głosowania na Blogera Roku :)
Więc usmiecham się jeszcze raz po głosy od tych co jeszcze nie głosowali :) z góry ślicznie dziękuję :*



Dziś tak króciutko, ale lada dzień postaram się WRESZCIE przygotować kolejne fotowyzwanie :)

Ściskam was mocno :*



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...