piątek, 25 października 2013

Quercus rubra L. & The Bride with The Groom

Moi kochani! 
Śpieszę wam donieść, że znad mojego życia powoli zaczynają odchodzić czarne chmury! Oczywiście jeszcze cała masa problemów i masa konsekwencji po ostatnich wydarzeniach, ale juz powoli zaczyna być lepiej :) Zatem mam nadzieję, że wkrótce skończę już wam marudzić :)

A z tej radości chciałam się z wam podzielić kilkoma zdjęciami :) Zdjęciami oczywiście jesiennymi :D 

A dziś będzie ich duuużo :D

Oczywiście blogger pozmieniał trochę kolory wrrrr :/ nie umiem z tym walczyć :/




Znacie takie drzewo?
DĄB CZERWONY
Cudowny! Te dwa należały do mojego taty, dbał o nie, podlewał, przesadził tak, żeby miały sporo słońca :)
A teraz przecudownie się czerwienią na naszym podwórku :)
Uwielbiam je i nie mogłam się powstrzymać, żeby ich wam nie pokazać :p








I chciałam się wam jeszcze pochwalić obiecaną sesją plenerową Kasi i Dominika :)
Pojechaliśmy na mazury,
kolory były tak przepiękne, że nie mogliśmy się przestać zachwycać:)
A sama sesja?
Cóż... było sporo śmiechu i fajna zabawa, więc o to chodziło :P

A opisów nie będzie :p
Te zdjęcia mówią same za siebie :)


Brakowało odrobinę słoneczka, ale Kasia i Dominik są tak wspaniali, że nadrabiali za słońce hehe :p
















A ja robiłam zdjęcia w takim oto stroju hahaha :P



Mam nadzieję, że spodobają wam się moje zdjęcia hihi :)

PS. Aha, mam jeszcze jedną dobrą wiadomość...
DZIŚ piątek! :D Miłego dnia! :*




PODPIS

środa, 23 października 2013

full of colors

Tytuł posta trochę z d***, bo jakoś nie mogłam wymyślić innego hehe :) a że to co dziś wam pokażę jest w miarę kolorowe to niech będzie ;)
A i słońce świeci. A jak słońce świeci to świat jest kolorowy :P


Muszę wam się przyznać, że fotografię to ja kocham i zdjęcia kocham, i kocham je oglądać, ale u nas w domku niewiele z nich wisi... Mamy ich tak DUŻO, że ciężko jest mi wybrać które mam powiesić... :/ Muszę jednak się za to zabrać i coś z tym zrobić :) Najgorsze, że z Małżem to my w sumie nie mamy wspólnych zdjęć :/

Ostatnio jednak postanowiłam powiesić kilka zdjęć, ale w postaci scrapów :) i właśnie dziś chciałam wam je pokazać :) powstały na nowej kolekcji SODAlicious - swoją drogą, jest genialna!





Pierwsza praca z super starymi zdjęciami z tatą i sis :)
na promie w drodze nad morze :) 
Zawsze jak patrzę na takie zdjęcia to śmiać mi się chce jak się kiedyś ubieraliśmy :)
Ja w zieolonym dresie - rety jak ja go uffielbiałam!





Kolejna praca to mój tata kimający w swoim kącie :)
Mój tata był człowiekiem miliona pasji, więc śni mu się jego ukochany rower, 
żagle, szybowce i natura :)



A zdjęcie było zrobione Zenitem, jak uczyłam się robić zdjęcia wiele lat temu :)



I ta praca wisi u mnie nad biurkiem :), które wygląda o tak jak tu widać hihi ;)


[A ostatnio uszyłam sobie taki "koszyczek" na pędzle, tak w ramach jakiegoś dziwnego kreatywnego przypływu hihi]



No i zdjęcie z moją sis :)
Jesteśmy ze sobą bardzo blisko i widzimy się w miarę często, ale jak dla mnie to i tak za rzadko...
Tęsknię za nią jak nie wiem co!
Więc sobie zrobiłam taką pracę żeby móc na nią patrzeć :)




A na deser JA!
Wśród mych prac hihi ;)




***


A chciałabym wam się jeszcze pochwalić jedną maleńką rzeczą ;)
Jeśli lubicie moje scrapowe prace to będzie można je obejrzeć :)
I pogadać ze mną osobiście hihi :)
Otóż moje prace i ja będziemy gościem na wystawie Bełchatowskiego Towarzystwa Fotograficznego :)
!4 listopad, godzina 18:00 w Bełchatowie :)




Więc zapraszam was bardzo serdecznie :)
Moje prace mają za zadanie pokazać, że zdjęcia można przedstawić troszkę w inny sposób :)
A poza tym będzie cała masa fantastycznych zdjęć, więc myślę że warto się wybrać :)



Miłego dnia! buuuuuziaki dla wszystkich :) 



PODPIS

piątek, 18 października 2013

autumn! i love you!

Oh, serio! Uwielbiam jesień! Te kolory, ten cudowny chłód, no i wełna! Jesień jest zdecydowanie porą mocno wełnianą :) podobnie jak zima :) a ja kocham wszelkiego rodzaju  włóczki :)

Wiele z was pisze o jesiennej chandrze itd, ja to mam chyba latem, bo jak funkcjonować jak na termometrze jest 37 stopni!? (w tym roku tak było!) Banalne wyciągnięcie ręki po szklankę wody wiązało się z tonami potu! A teraz jest tak wspaniale! aż chce się żyć! I można pić tonami gorącą herbatę :) I naleweczki co to rozgrzewają od środka :) Wręcz trzeba nosić grubaśne skarpety i swetry! Może i jestem monotematyczna i w kółko piszę o tym samym, ale tak bardzo lubię jesień, a tyle z was pisze, że jej nie lubi, że pomyślałam, że może jak ktoś to przeczyta to inaczej na nią spojrzy :) 

Wreszcie można nosić moje ukochane szale, szaliki, kominy i chusty ;) Robię je teraz jak zwariowana, jeden za drugim, i uwaga, uwaga... Już wkrótce będzie je można nabyć :) Więc jeśli któraś/któryś z was szuka czegoś, albo chciałaby aby zrobiła coś to piszcie, przesyłajcie wzory, które byście chcieli powiem wam, czy jestem w stanie je wykonać ;)

A tymczasem dalej uczę się robić na drutach i już idzie mi całkiem, całkiem :) Do warkoczy jeszcze nie doszłam, ale myślę, że już by mi jakiś wyszedł ;) puki co robię proste wzorki, bo takie mi się podobają :)

A to zdjęcie, które myślę, że obrazuje moją miłość do jesieni :) brakuje tylko kubka herbaty, ale gaz nam się skończył i nie miałam jak zrobić ;( A na nalewkę to chyba trochę za wcześnie (13:11!) :) 


Zdjęcie beznadziejnej jakości, bo z mojego tel :/
Ok - jeden minus jesieni - jest mało światła :)

A tymczasem idę poodpowiadać na komentarze spod ostatniego posta ;) Cieszy mnie ogromnie, że tyle osób mnie czyta! Jest to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo ja zawsze byłam kiepska z pisania - może kiedyś wam opowiem moją historię :) A jak wiem, że mnie czytacie, to aż chce mi się pisać :)

Miłego dnia!!!!!!

PS. Fu - Nie zgubiłam rajstop idąc :) ale dokładną historię opowiem jak będą zdjęcia :)
PS 2. Kurde moich zdjęć, to w sumie tam praktycznie nie będzie, bo wbiłam się w tą kieckę, ale w sumie więcej w niej robiłam zdjęć niż pozowałam :) ale będą moje zdjęcia pięknej, marchewkoworudej Ksi i PrzystojniakaDominka


PODPIS

środa, 16 października 2013

a dywanik poleci do...

Nie przeciągając... 











Losowanie oczywiście musiało być "papierowe" a nie przez jakieś tam losomany :P jako miłośnik papieru nie mogłam sobie odmówić przyjemności podotykania papieru hihi :) Dywanik leci do Czarnej Bierdronki :) A Biedroneczka została wylosowana przez moją kochaną sis, która mi pomogła :) Dzięki :)

Biedroneczko odezwij się do mnie w celu przekazania mi adresu na jaki mam wysłać dywanik :) Gratuluję Ci bardzo serdecznie :) ;* Szkoda, że mam tylko jeden dywanik do rozdania :(

A zgłosiło się was aż 80! jestem w szoku, że aż tylu z was chciało dywanik! bardzo, bardzo mnie to cieszy ;) A już wkrótce będzie kolejna możliwość wygrania u mnie hihi :) ah tam, wiem, jak szaleć to szaleć, nie? :)

***

Chciałam wam również baaaaaardzo serdecznie podziękować za wszystkie wspaniałe słowa pod ostatnim POSTEM :) Kilka osób napisało, że poprawiłam im humor pozytywną energią, więc wysyłam wam jej 3 tony! Bo dzięki wam mnie samej aż chce się żyć! a czytając wasze komentarze, przyznaję się bez bicia, aż łezka w oku się zakręciła :) DZIĘKUJĘ :)

W ostatni weekend byliśmy z Małżem na świetnej sesji ślubnej na mazurach, robiliśmy zdjęcia naszym przyjaciołom, pochwalę wam się jak tylko skończę obróbkę sasasasa :P W każdym razie obiecałam Kasi, że też troszkę popozuję, żeby było jej raźniej... tak więc nie dość że robiłam zdjęcia moim wielkim i ciężkim aparatem, to jeszcze byłam w kiecce ślubnej mej i zatapiałam się obcasami w miękką, leśną ściółkę ;) no cóż było to ciekawe doświadczenie hihi ;) Tak oto wyglądało to z góry:


A ze zgubiłam białe rajty, to miałam czerwone :) idealnie pasujące do moich czerwonych serc na butach :) 
I ogólnie było pięknie, tak kolorowo przez te liście!
Jak ja kocham jesień!
No kocham!


I znowu się obcięłam :P
Wyglądałam już jak pieczarka :P
Oj zapuszczam, zapuszczam włosy, ale chciałam małej zmiany :) i są krótsze niż te obcięte za pierwszym razem hihi ;P 

ehhhhh... rozpisałam się, pewnie mało kto to przeczyta, bo większość z was spojrzy na wyniki i ucieknie ;P
Miłego dnia! ściskam was wszystkich mocno!!!!!!!!!! ;*


PODPIS

piątek, 11 października 2013

dobro.

Ciągle ja tu wam marudzę i stękam, że sporo dookoła mnie problemów.
Nie lubię tak, ale obecnie tak wygląda moje życie i nic na to nie poradzę...
Jak opowiadam co się u mnie dzieje, to wiele osób otwiera buzie i nie może uwierzyć. Ale tak po prostu jest.
Myślę, że należy się wam też małe wyjaśnienie... Ale wyjaśnię wam tylko jeden z moich zmartwień... Napisałam kiedyś o tym post, część z was go widziało, ale wtedy jeszcze nie było was zbyt wielu, więc możecie nie wiedzieć o co chodzi : "historia pewnej gwiazduni"... No właśnie i teraz minął rok... ehhh...
Dodatkowo przykre jest, że w tych wszystkich ciężkich chwilach sporo osób się do mnie nie odzywa i udaje, że mnie nie zna. Może im tak jest łatwiej, nie wiem, ale w większości nie wiedzą nawet o połowie tego co się u mnie dzieje... Jeśli któryś z nich to czyta pewnie sobie pomyśli: "hahaha, dobra jest, udaje, że tyle się u niej dzieje..."...

Ale co ja tu piszę!? Nie o tym chciałam! Choć taki wstęp był konieczny :) 
Dziś chcę opisać, że jest też dobro!!! Otacza nas, choć czasem przymykamy na nie oczy :) Oto moje dobra:

     * Dobre ludziki. Mimo wielu osób, które mnie opuściły są dookoła mnie dobre duszyczki :) Które mnie wspierają, kochają, i dają mi naprawdę wiele! Wśród tych duszyczek jesteście też WY, moje kochane blogerki! :) Nie wiecie jakie to miłe, jak piszecie do mnie wiadomości, maile, z zapytaniem co u mnie i czy wszystko ok, bo nie piszę... Nie da się tego opisać! Po takich mailach, spotkaniach od razu chce mi się żyć :) Wśród tych ludzików jest też mój Małż :) wczoraj mieliśmy swoją maleńką rocznicę - 4 lata jak się znamy, ja nie miałam zbytnio nastroju na cokolwiek (przez te problemy), chciałam zostać w domku, w dresach i sobie płakać, a tu mój Małż, kazał mi się ubrać i zabrał mnie do najbardziej zaludnionego miejsca w Łodzi... A tam... wchodzi moja przyjaciółka z chłopakiem!!! Cudowna niespodzianka! Nie widziałyśmy się 2 tygodnie i bardzo się stęskniłam! Mega udany wieczór :) I dostałam kwiatki do Małża hihi :)


Uffielbiam goździki :)
A za oknem piękna jesień :)
Zdjęcia na blacie w kuchni :P
Kolejne moje dobro - mam cudny widok na park za oknem w kuchni, a okno przy blacie, gdzie kroje :)
Więc jak kroje to mam fajne widoki :) 



     * Dobre, bo wygrane :) udało mi się wygrać 3 candy i nie miałam czasu ich opisać :) A wygranie candy = paczka :) A Groch kocha paczki! Kocha je otwierać i w ogóle je uffielbia :) a zawartość zawsze jest suuuper :)


Sóffki :) Od Agatki :)
Skubana zdolniacha ledwo co złapała za szydełko i od razu macha takie piękności :D są super!


"Mucha", czerwona piękność, stworzona przez kolejną zdolną bestyjkę, czyli Creaturrę :)
Jest cudowna!
Kurde! Kocham wszystko co szydełkowe i koniec kropka!


A ostatnio od Any wygrałam 3 notesiki!
Ah, ja - miłośnik papieru!
To dopiero dla mnie radość :)
Mam już pomysły co tu z nich stworzyć hihi :)

     * Dobre SZYDEŁKO! Jej jak ja je ubóstwiam! Wpadłam w szał szydełkowy! szydełkuję non stop!


Szaliki...


...trójkąty, które totalnie zakręciły mój świat hihi...


A już wkrótce będzie można u mnie nabyć to co wyżej :)
Ale to jeszcze tajemnica więc ciiiiii...

     * Dobra Fu! Jakiś czas temu wyszydełkowałam dla FU szydełkowego kaktusa, tak jak chciała :) A ona dziś go pokazała hihihi :) A ja głupia nie zdążyłam go sfocić, więc kradnę zdjęcie od Fu :)


Robiony przeze mnie jest ten najbardziej z lewej :) w niebieskiej doniczce :P ten najbardziej koślawy :)
A reszta zrobiona przez Anitkę.
To fakt, jej są fajniejsze, ale i tak fajnie mi się go robiło hihi :)

     * Dobre włóczki :) Ponieważ dziergam jak szalona to zamówiła 2 ogromne wory włóczek! Kocham włóczki, więc one mnie też cieszą :) Tu tylko tycia część hihi ;P




     * Dobra książka! Podkreślam to po raz milionowy - książka, najlepsza forma relaksu hihi :) Jak jest dużo problemów, to siadam z książką i totalnie wyłączam ze świata, który mnie otacza, tak jakbym po prostu przenosiła się do innej czasoprzestrzeni... A teraz jeszcze zaczyna się mój ukochany okres na grube skarpety, ciepłe łapcie, gorącą herbatę :)


A zdjęcie na dywaniku, który czeka na którąś z was :)
Czytam już ostatnią część z serii Camilli Lackberg :(
Niektóre części były trochę nudniejsze, dużo rzeczy się powtarzało, ale ogólnie fajnie się czytało :)
lubię też wieczorem poszukać inspiracji wśród książek o szyciu, szydełkowaniu i innych robótkach :)

     * Dobry dywanik...


...do wygrania :)


Toż to ostatnie dni na zapisy :)

 No to chyba na tyle tych dobroci :) widzicie? Czasem jak wszystko jest źle wystarczy się rozejrzeć, a coś dobrego znajdzie się dookoła nas :) Głęboko wierzę, że już wkrótce moje czarne chmury zostaną rozwiane i wreszcie wyjdzie słońce :)
ściskam was mocno, i dzięki, że jesteście :)



PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...